Mam do was takie pytanie, jak sprawa wygląda z oponami kołami. Na zawody bierzecie same opony i na miejscy zakładacie je na felgi czy macie cale komplety kół. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem a teraz jakoś mnie tak to ruszyło. Może na torze można wymienić opony odpłatnie jak tak to za ile gdzie ??
jak masz znajomych w jakimś zespole co mogą zmienić koła to zmienisz, jak nie to zasuwasz do najbliższego gumiarza, my mamy raczej komplety opon z felgami.
Tak tez myślałem. A tak ile kompletów idzie na jeden weekend.
A czym chcesz jeździć, bo to różnie bywa. W CC/SC trzeba mieć jakieś 3 komplety na wszystkie treningi, czasówki i wyścigi. Na samym końcu dobiera się najlepsze ;p Nie mówię jeszcze o komplecie deszczówek
Auto: BMW E21 320/4
Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 251 Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 29 Gru, 2010
Jesli rozmawiamy o nowych oponach to na weekendmam:
1 x komplet deszcze
1x komplet treningowki / kwalifikacje - nie super nowe ale po 2 wyscigach
1x komplet na wyscigi + 2 koła na zapas na wszelki wypadek bo to roznie bywa
pzdr
_________________ Laminaty do wyścigówek i rajdówek.
WPP 2011 3 - kl.8 Youngtimer 2000
BMW E21 320 group 2
OO==00==OO
MOTUL ///Markgum
POSZUKIWANY SPONSOR do WPP!!!
Choć to koszty. Jednak społeczeństwo jest coraz zamożniejsze - to i w wyścigach widać coraz więcej ludzi.
Po prostu samochody staniały i są bardziej dostępne dla zwykłego śmiertelnika
Uhm znacznie również poszły w dół sportowe części, opony jak i paliwo
Ciekawe czy przeciętny "jeździec uliczny" zdaje sobie sprawę, że sezon np. w Clio Cup kosztuje około 150 tyś/rok nie licząc auta (nowe ... 200 tyś). A to przecież "przedsionek" do np. Porsche Cup czy innych serii. Często jak widać - ktoś kto kupi sobie filtr stożkowy i zamszowe Momo na kolumnę - bez pokory do świata - budżetuje zawody, a nie wie że budowa i sezon Sejem w WPP kosztuje już nie naście a kilkadziesiąt tysięcy złotych. Że treningi, opony, awarie itd itd. Że sport wyczynowy to nie tylko ujeżdżanko co którąś niedzielę na KJS. To jeszcze regularne treningi, instruktorzy, track day'e, inne tory ... i się kwoty robią.
Tego nie ominiesz. Duży może więcej i nie ma co utyskiwać tylko trzeba rosnąć
Taki krótki poradnik sportów motorowych - dla ochłodzenia i zachęcenia, bądź też dania obrazu adeptom:
1/ Jak nie masz nastu tysięcy na rok to się nie bierz na poważnie nawet za KJS'y - (zrób tuning optyczny za paręset złotych i szpanuj pod trzepakiem),
2/ Jak nie masz 50-100 tyś na rok to się nie bierz na poważnie nawet za WPP - (załóż sobie klatkę, kubły, dłub w silniku i baw się w KJS'y. Zacznij jeździć regularnie. Dopieść auto. Zadbaj o wygląd auta - to znajdziesz drobnych darczyńców, bo sponsoringiem to jeszcze tego nazwać nie można - tym bardziej, że jak coś dostaniesz to raczej tylko od znajomego . Jak włożysz już w auto sporo pieniędzy - w twoim przekonaniu- i odłożysz jakieś kolejne 20 tyś PLN na kupkę - to wtedy dopiero pomyśl sobie o jakiejś konkretnej serii. Potem weź regulamin techniczny i zacznij się po woli dziwić a to że wsadziłeś jakąś klatkę nie wiadomo od czego i że ona nie spełnia wymogów, że masz kubły bez homologacji, że nie masz wyłącznika prądu, itd oraz że musisz sobie kupić ubranko, hełmik i kołnierzyk HANS a z tego względu inne pasy bo te co masz też są już nie dobre. I wtedy się zorientujesz, że twój super wóz który na giełdzie chodzi po 5 koła , a ty już wsadziłeś w niego dodatkowe 10 koła ... żeby wystartować w WPP musi być jeszcze doinwestowany na 20 tyś (z ubrankiem liczę). Teraz jeszcze koszty wpisowego, dojazdu, noclegów, treningów i na nich znikających opon (na suche i na mokre) - i nagle stwierdzisz, że 50 tyś to mało , żeby mieć w WPP to co by się chciało Więc nie śmiać się z Sejów - bo nimi jeżdżą zamożni ludzie! I to daje obraz kosztów -a o 4 czy 5 klasie YT czy HS nie wspomnę.
3/ A jak jesteś milionerem (prawdziwym milionerem, któremu miliony leżą na koncie i nie boli go wydawanie dla fun'u co najmniej - minimum z minimum - kilkuset tysięcy rocznie puszczanych przez wydech , o kupnie czy budowie aut nie wspomnę) - to możesz sobie bawić się w WSMP, Endurance czy inne puchary markowe.
Takie są realia. Potwierdzicie czy się mylę?
I nie piszę tego by kogoś zniechęcać , lecz by dać obraz kosztów i wyraz tego , że jest to sport bardzo elitarny. Mimo znaczny wydatków wiele osób (adeptów, kibiców) nie wie de facto jakie są to wydatki kwotowo. Świetnie, że się ludzie garną, że chcą być elitą i oby ich było jak najwięcej - ale to nie kosztem robienia torów z opon, obniżania poziomów, łagodzenia regulaminów itp.
To dół musi równać do góry - a nie góra do dołu. ?
2/ Jak nie masz 50-100 tyś na rok to się nie bierz na poważnie nawet za WPP - (załóż sobie klatkę, kubły, dłub w silniku i baw się w KJS'y. Zacznij jeździć regularnie. Dopieść auto. Zadbaj o wygląd auta - to znajdziesz drobnych darczyńców, bo sponsoringiem to jeszcze tego nazwać nie można - tym bardziej, że jak coś dostaniesz to raczej tylko od znajomego . Jak włożysz już w auto sporo pieniędzy - w twoim przekonaniu- i odłożysz jakieś kolejne 20 tyś PLN na kupkę - to wtedy dopiero pomyśl sobie o jakiejś konkretnej serii. Potem weź regulamin techniczny i zacznij się po woli dziwić a to że wsadziłeś jakąś klatkę nie wiadomo od czego i że ona nie spełnia wymogów, że masz kubły bez homologacji, że nie masz wyłącznika prądu, itd oraz że musisz sobie kupić ubranko, hełmik i kołnierzyk HANS a z tego względu inne pasy bo te co masz też są już nie dobre. I wtedy się zorientujesz, że twój super wóz który na giełdzie chodzi po 5 koła , a ty już wsadziłeś w niego dodatkowe 10 koła ... żeby wystartować w WPP musi być jeszcze doinwestowany na 20 tyś (z ubrankiem liczę). Teraz jeszcze koszty wpisowego, dojazdu, noclegów, treningów i na nich znikających opon (na suche i na mokre) - i nagle stwierdzisz, że 50 tyś to mało , żeby mieć w WPP to co by się chciało Więc nie śmiać się z Sejów - bo nimi jeżdżą zamożni ludzie! I to daje obraz kosztów -a o 4 czy 5 klasie YT czy HS nie wspomnę.
3/ A jak jesteś milionerem (prawdziwym milionerem, któremu miliony leżą na koncie i nie boli go wydawanie dla fun'u co najmniej - minimum z minimum - kilkuset tysięcy rocznie puszczanych przez wydech , o kupnie czy budowie aut nie wspomnę) - to możesz sobie bawić się w WSMP, Endurance czy inne puchary markowe.
A ile twoim zdaniem? Tylko podlicz to proszę tak od początku. Ile pieniędzy potrzebuje osoba chcąca wystartować w WPP (osoba która nie ma auta do sportu, ani licencji, ani ciuchów itd.)?
Ile potrzebuje np. licealista, który by chciał iść powiedzmy do ojca i powiedzieć: tata daj mi tyle a tyle pieniędzy żebym mógł kupić lub zbudować auto i wystartować w WPP w 2012 roku, potrenować, podszkolić się nieco pod okiem instruktora i przejeździć cały sezon, mając na ewentualną naprawę w przypadku jakiegoś poważniejszego kontaktu czy awarii?
To o ile powinien poprosić tatę jakby chciał pojechać np. w 1A?
A o ile jakby chciał pojechać w klasie 4 (np. takim BMW jak Dragana) czy w Open (np. takim BMW jak Wolfa)?
Mogę Ci natomiast powiedzieć, że jakby chciał pojechać w Clio Cup - to adept musi poprosić tatę o minimum 250-300 tysięcy złotych (100-120 tyś używane Clio, 120-140 tyś koszty roczne startów z obsługą, reszta na koszty ogólne jak licencja, dojazdy,noclegi itp. oraz na treningi na różnych torach). Z pierwszych dwóch pozycji nic nie urwie. Z ostatniej może urwać. Czym więcej urwie tym niższą pozycję zajmie w generalce.
Auto: be em fu
Dołączył: 28 Paź 2007 Posty: 151 Skąd: Swarzędz
Wysłany: Pon 16 Sty, 2012
Porównywanie kosztów Clio Cup do WPP a nawet do WSMP jest złe, niebo a ziema.
Myślę też że koszty przez Macieja są trochę wygórowane.
Auto zależy kto czym chce jeździć, ale BMW Dragana wcale nie było drogie jak na ten sport tak jak inne forumowe po startach w WPP np Megana Wetuli, a były to auta przygotowane zgodnie z regulaminem i całkiem szybkie za cenę do 15 tys zł.
Nawet swego czasu auto Dawida Bokieja widziałem na allegro za 25 tys zł, biorąc pod uwagę jak to jeździ i wygrywa to chyba nie dużo.
Teraz dochodzi kwestia licencji, licencje trzeba zrobić ale jaki tu może być całkowity koszt, 2000 zł ?
Kwestia ubrań? tu też można kupić swoje albo wypożyczać, koszty - kwestia sporna.
Na upartego za 20 tys zł można się przygotować do sezonu ( kwestia jakie auto kupimy, czy sami przygotowujemy, ubranie itp )
Potem tylko trening i tu też kwestia sporna, bo trening dla kogoś kto zna tor chyba nie jest czymś obowiązkowym, po za tym zawsze zostają płatne treningi przed zawodami.
Instruktorzy ? Pomagają urywać sekundy, ale czy komuś kto jako tako interesuje się tym sportem, zna podstawy poruszania się po torze, czy są mu potrzebni jeśli wynik to sprawa drugorzędna ? Nie, nie są potrzebni
I potem koszty samych startów, wiadomo nie są małe gdyby policzyć eksploatacje auta, no ale nie można tez robić z tego nie wiadomo czego, jeden zrobi kompletną rozbiórkę drugi zaś jeśli nic poważniejszego się nie działo, z grubsza sprawdzi auto, umyje i postawi w garażu czekając na kolejną rundę.
Myślę że 50 tys zł bez auta bez licencji bez ubrania w takim wypadku starczy na sezon, szczęśliwy sezon bez poważniejszych awarii czy wypadków.
Chyba już podobny temat był na forum
Wiadomo sport motorowy sam w sobie zawsze był drogi, tym bardziej w naszym dosyć biednym kraju, w Niemczech przeciętniak może sobie pozwolić na taką jazdę.
_________________ BTCC - this is racing at its best
A ile twoim zdaniem? Tylko podlicz to proszę tak od początku. Ile pieniędzy potrzebuje osoba chcąca wystartować w WPP (osoba która nie ma auta do sportu, ani licencji, ani ciuchów itd.)?
Ile potrzebuje np. licealista, który by chciał iść powiedzmy do ojca i powiedzieć: tata daj mi tyle a tyle pieniędzy żebym mógł kupić lub zbudować auto i wystartować w WPP w 2012 roku, potrenować, podszkolić się nieco pod okiem instruktora i przejeździć cały sezon, mając na ewentualną naprawę w przypadku jakiegoś poważniejszego kontaktu czy awarii?
To o ile powinien poprosić tatę jakby chciał pojechać np. w 1A?
A o ile jakby chciał pojechać w klasie 4 (np. takim BMW jak Dragana) czy w Open (np. takim BMW jak Wolfa)?
Mogę Ci natomiast powiedzieć, że jakby chciał pojechać w Clio Cup - to adept musi poprosić tatę o minimum 250-300 tysięcy złotych (100-120 tyś używane Clio, 120-140 tyś koszty roczne startów z obsługą, reszta na koszty ogólne jak licencja, dojazdy,noclegi itp. oraz na treningi na różnych torach). Z pierwszych dwóch pozycji nic nie urwie. Z ostatniej może urwać. Czym więcej urwie tym niższą pozycję zajmie w generalce.
Też się mylę?
Wiem co mówi Ci waab odnośnie cen pucharów i szczerze to są ceny pucharów międzynarodowych i chyba nikogo to nie dziwi, oczywiście można to zrobić taniej podpinając się pod ekipę która ma xx aut w danej serii ale to inna bajka.
racja bez auta to nie zmieścisz się w tym budżecie ale mając już autko to już inna bajka i można się POBAWIĆ nie super drogim kosztem.
Jako licealista poszedł bym i powiedział tato daj 80k i jestem szczęśliwy bo na pierwszy rok bedzie spoko bo kto mysli ze dostanie 500 k i odrazu pozwoli mu to wygrac serie ?
Jako licealista poszedł bym i powiedział tato daj 80k i jestem szczęśliwy bo na pierwszy rok bedzie spoko bo kto mysli ze dostanie 500 k i odrazu pozwoli mu to wygrac serie ?
No ale ja cały czas właśnie o tym ... że do 50k to fundusze na start i dobre, pełne objeżdżenie jakiejś serii KJS (typu AbCup czy któryś S-OES), od 50-100K to WPP (zależnie od klasy ale i 1N pewnie jakby policzyć od podstaw tj. od budowy po cały sezon - to przekroczy 50k, szczególnie jak ktoś nie jest z Poznania) i powyżej puchary markowe i WSMP (nowa KIA kosztuje 40k, ciuchy, opony, paliwo, treningi + sezon po torach CEZ - jakieś 60-80k min - razem 120k minimum).
Więc jak widać się zgadzamy i ja cały czas tylko o tym i w takich kwotach
A i oczywistym jest, że ktoś może dostać i milion i przegrać z kretesem - ale to insza inszość.
Ale z 5 zł się w WPP nie pojedzie i nie ma co mydlić ludziom oczu.
MOTOSPORT TO SPORT ELITARNY. SPORT DLA BOGATYCH. KJS DLA ZAMOŻNYCH. WPP DLA BOGATYCH. WSMP DLA BARDZO BOGATYCH.
Tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i powiem szczerze, nie bardzo wiem i nie bardzo rozumiem gdzie Wy widzicie takie kwoty. Jak wiecie startuje Hondą CRX I gen. Używam jej już 5 sezon. I jak policzę to od początku jak ją mam (wrzesień 2006) nie wydałem jeszcze takiej kwoty, o których piszecie. Nie wiem, może 5 lat temu ceny były inne, może niższe niż teraz ale nawet jeżeli tak było, to różnica nie jest zbyt duża. Nie będę tutaj wyliczał co mnie ile kosztowało, ale powiem tylko, że do pierwszego startu (długi dystans - 3 godz w 2006 roku) potrzebowałem tylko 2 tys na kaltkę+dojazd do BB (ok. 500 zł robiona w Ireco), 4 komplety opon (Matador slick (3x) i Dunlop deszcze (1x) - 3 tys), 2 tys paliwo no i mój strój ale to się rozkłada na całe 5 lat, bo do dzisiaj go używam. Samochód kosztował 3,6 tys i coś nie pamiętam ile za weryfikację dla mechanika ale nie są bajońskie sumy. Start bardzo fajny, jechało się super, autko mimo, że wtedy 20 letnie dojechało do mety na 2 miejscu. Na następny sezon była już baza (Honda), zostało kilka opon, klatka już była założona, mogłem więc spokojnie modyfikować silnik, zawieszenie. Wszystko robiłem sukcesywnie, startując co roku. Oczywiście można pójść w koszty robiąc samochód na bazie nowgo modelu, wszystko brać z górnej albo jeszcze wyższej półki tylko zadaję pytanie: PO CO? Moim zdaniem ma to być zajebista zabawa, bez zbędnego napinania się. I powiedzcie mi proszę skąd bierzecie takie sumy 50,0 - 80,0 tys. Coś chyba źle liczycie albo ja mam zły kalkukator. Pozdrawiam.
heh
niestety póki co to prawda
sport drogi i długo się to nie zmieni
dlatego trzeba wiedzieć, próbować i szukać ucinania kosztów (na pewno nie kosztem tandetnych części), a chociaż trochę łatwiej będzie.
Piotrek by nas poduczył ale Maćkowi chodzi chyba o jazdę konkurencyjną z top 3 w każdej klasie ( nie wliczamy historyków ) oczywiście do tej konkurencyjności trzeba mieć jeszcze skilla ale prawda jak jest już auto to nie jest tak drogo jeżeli chodzi o wpp.
Temat już kiedyś poruszany tutaj post Knastola.....
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 Koszty w WPP
sporo osob o to pyta, a sam postanowilem sobie to policzyc, wiec...
pomijam oczywiscie koszty auta, ktore jak wiadomo kosztowac moze roznie, choc zeby nikt nie dopytywal, zalozmy ze Seicento eNkowe to koszt ok. 10 tys.
nie wnikam tez w to co tam kto w nim modzi i ile kosztuje jego mechanik
kurs na licencje: 500
psycho testy (ważne 5 lat): 100
licencja: 460
lekarz (ważne 6 m-cy): 130
RAZEM: 1190
w kolejnych sezonach już tylko lekarz i licencja (chyba 450)
wpisowe:
300 za runde, lub
500 za 2 rundy, lub
1300 za 6 rund (ok 216 za runde wychodzi)
RAZEM: 1300
pozostałe koszty:
dojazd, spanie, jedzenie - każdy sam musi policzyc - ja licze tylko camping za 70
paliwo - pelen bak wystarczal, teraz skoro mamy podwójne rundy, pewnie z 200 trzeba bedzie wydac
ciuchy - ja wypozyczam - ceny sa rozne od 150 do 300
kostka - 30
opony - sprawa indywidualna, ale niech bedzie ze na kazdy weekend kupie 2 nowe vivo - 250
cos jeszcze?
RAZEM: 700
weekendy sa 3, wiec 700x3=2100
RAZEM wszystko do kupy: 4590... no niech bedzie 5000... sporo...
ale czy na pewno sporo?
koniec cytatu
Jak widać z autem wychodzi około 15000 PLN. Wydaje mi się, że 50k jest gruuuubo przesadzone. Moim zdaniem na początek ta kwota 15000-16000 PLN zupełnie wystarczy później mając już samochód i licencję, kwota jaka chcemy wydać czyli budżet na sezon jest sprawą otwartą ale wydaje mi się, że aby pojechać bez napinania się na wynik na sezon te 4000-5000 PLN starczy, a żeby walczyć o pierwszą trójkę klasy 1N to trzeba by mieć wg mnie około 12000-14000 PLN. oczywiście cały czas mówię tu o klasie 1N gdzie zmiany mimo wszystko są bardziej ograniczone niż np. w 1A gdzie koszt samego auta przygotowanego topowo przekracza spokojnie 20K i w górę... ps. w budżet nie wliczałem ew. dzwonów i awarii
_________________ Tylko zdechła ryba płynie z prądem...
I powiedzcie mi proszę skąd bierzecie takie sumy 50,0 - 80,0 tys. Coś chyba źle liczycie albo ja mam zły kalkukator.
No jak wiesz w zeszłym roku kupiłem Astrę ... niby już zrobioną. Jak przyszło co do czego musiałem sporo zrobić od nowa. Oczywiście nie musiałem kupować systemu gaśniczego, lekkich felg Oz'a, czy Hansa - ale i tak po podliczeniu wyszło mi że finałowo lepiej by mi się opłacało kupić tę: Allegro - Astra RPP Grupa A7 - niż kupować moją z KJS i przebudowywać pod WPP.
A potem się okazało, że Astra jest fajniutka, albo raczej będzie - lecz dopiero jak zacznie jeździć w klasie 8 (bo dopiero tam będzie miała szansę wygrać - po tym jak ja się naumiem ścigać). Niemniej jednak tu z ciuchami, oponami, paliwem, treningami (dojazdów i spania oraz obsługi mechaników nie liczę) - to wychodzi ponad 50k. Tak mi ten kalkulator liczy. I ta Astra na allegro (link powyżej) też nie jest zmyślona.
Hondy nie będę podliczał i wyliczał ... ale zapewniam, że jest kosztowniejsza
Jakbym to wiedział wcześniej - to bym miał raz a porządnie ... np. na używane Clio
A tak mam dwa klamoty - co mnie jednak strasznie nie martwi, bo chyba jako nieliczny w październiku podstawiłem na BK dwa auta (główne i zapasowe)
A jak Astra pojedzie w 2012 w YT i rozdzielą biegi YT i HS z klasami 4 i 5 ... to się najeżdżę w tym sezonie! Każdy dzień wyścigowy to cały dzień jazdy: kwalifikacje do klasy 4 i klasyfikacje do kasy 8, wyścig w 4-ej a potem w 8-ej. 12 wyścigów w sezonie - Marzenie
Zmierzam jednak do czego innego. Morał i puenta taka - że jak o tym będziemy mówić, to część nowych zawodników nie popełni takich błędów jak ja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum