Trochę spóźniona moja relacja, ale dopiero czas znalazłem by coś skrobnąć
Rajd był przeze mnie długo wyczekiwany, bo po pierwsze już trochę na głodzie byłem, a po drugie w końcu pojechałbym pierwszy raz sprawnym CRXem:) (pierwszy start był na rozwalonym amorku i zastanych oponach)
Teraz miałem: sprawne amorki, wydech przelot i nowe oponki. Przy okazji polecam trochę odstawione w kąt przez te wszystkie made in japan (tojki i yoko) oponki Goodyear F1 Eagle. Zużycie po kajocie jest naprawde na niewielkim poziomie, a opona trzymała super - co prawda na szutrze nie ma rewelacji, ale i tak jest dobrze:)
Tak więc wzrosły też oczekiwania wyniku, który ostatecznie trochę nie zadowolił, ale cóż - jeszcze trochę nauki przede mną. Jednak szczegółowa analiza wyników pokazała, że nie jest tak źle:) Na wynik złożyły się buble w ilości krótko mówiąc za dużej:)
Albo inaczej mówiąc: "Fura gwizda, tylko kierowca piz.."
Ale od początku, rano atmosferka jak zwykle, za to trochę lubię winogrady - bez zbytniego latania, bez problemów:) Jak zwykle treściwa odprawa mówiąca o tym czego się możemy spodziewać w czasie rajdu na próbach i poza nimi, grande szacun:)
Sz1. TG Instalacje
Strach czy adrenalina (sam nie wiem co to było) przed pierwszym przejazdem ogromna. W zasadzie nie wiedziałem czego się spodziewać, w auto ledwo wjeżdżony, bez świadomości ile potrafią opony na takiej nawierzchni - pierwszy przejazd tg instalacje był na asfalcie przykrytym błotnistą mazią... A próba już nie takim kończyła rajd... 3,2,1, start. Jedziemy, pierwsze dwa zakręty i już wiedziałem, że za chwilę to krótkie "spadanie" na syfie, asekuracyjne hamowanie, gładko przejechany zakręt i próg i już wtedy myśl: "Będzie dobrze":) Lecz Rozstawiona na większym placu szykana tak bardzo mi się podobała że nie zważając na to co pitoli koleś na prawym chciałem ją przejechać drugi raz...
Sz2. Królestwo krawężników nr1. ENEA
CZysto choć nie pewnie, lecimy dalej.
Sz3. Pekabex 1
Kto rozstawił tam szykanę?! Może pod sc/cc była dobra, ale ja nie mogłem przejechać czysto, mimo iż dohamowałem naprawdę dużo, myślałem nawet, że za dużo... Czas kiepski (+2 pachołki) Pomijając tą szykanę próba godna, na której w pewnym momencie zrobiło mi się ciepło - zaraz po pierwszym przejeździe szykany prawy zakręt, nawet się nie spostrzegłem, kiedy uciekł mi tyłek auta, ręce zrobiły swoje, szybka kontra i o dziwo jadę znów pewnie i prosto, bez nerwowości... ale kątem oka widziałem tam zgliżający się przód naczepy... Chyba jedyny raz na rajdzie podczas którego auto mnie zaskoczyło.
Sz4. Pekabex 2
Pierwszy przejazd był raczej radosnym polotem na widok szutru, na który na dodatek moje auto nie jest przystosowane (opony, zawias, nisko wydech i przede wszystkim miska - póki co nie mam płyty pod silnik...) Dodatkowo paru kibiców i większość szutrowych zakrętów bokiem:) Jedno cofanie - myślałem że ten pachołek, który pokazywał nam, żeby nie celować w kamień trzeba było mijać od prawej, tak by wjeżdżać w "pachołkową" bramkę
Sz5. Królestwo krawężników nr2. M1
Powiedziałbym nawet niezła próba, można było crx nadsterem chodzić:) Szkoda tylko że trochę zgapiłem pachołek...
Kolejne przejazdy były szybsze, pewniejsze i dawały optymizm:) Np. Pekabex2 ponad 13s poprawy!
ALe to tam prawie zabiłem nowy tłumik (prawie gdyż przez kilka dni strasznie dzwonił, ale wczoraj przestał ). Nie zważając na to, że rozryte w pizdu poszedłem po całości, gaz w podłogę po tym wyrypie, nagle huk... Z początku bałem się o miskę, jednak jak jechałem tak jadę... spoglądam na licznik, przez parę sekund nic się nie zapala - dobra, olej mam, sru... jazda dalej:) Na mecie obejrzałem swoje dzieło - tłumik (końcówka) wystaje 15 cm za autem... Dopiero po M1, kiedy wiedzieliśmy że mamy czas podwiesiliśmy go drutami na jego miejsce:)
Ostatnia ENEA ładnym podsumowaniem, czysto, szybko, pewnie.
Przed nią jednak na TG zupełne przeciwieństwo, kiera raz mną porządziła i małe zwiedzanie pobocza (lewego!!) po zakręcie ze słynnymi drzewami:)
Rajdzik pozytywny, sorki że nie zostałem na dekoracji zwycięzców, ale trochę spraw mnie goniło... Choć gdybym jechał w klasie 4 lub 5 to pewnie bym został na dekoracji:P
Na koniec tradycyjnie dzięki dla organizatorów, sędziów, ekipy foto i reszty zawodników.
Aha, szacun też dla Kolasa, teraz wiem, że CRX wymaga wiele wprawy i... odwagi?
Pozdro i zyczę miłej reszty wolnego dnia.
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1495 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Pią 12 Cze, 2009
adamus napisał/a:
Pomijając tą szykanę próba godna, na której w pewnym momencie zrobiło mi się ciepło - zaraz po pierwszym przejeździe szykany prawy zakręt, nawet się nie spostrzegłem, kiedy uciekł mi tyłek auta, ręce zrobiły swoje, szybka kontra i o dziwo jadę znów pewnie i prosto, bez nerwowości... ale kątem oka widziałem tam zgliżający się przód naczepy... Chyba jedyny raz na rajdzie podczas którego auto mnie zaskoczyło.
A co do samego rajdu to pogoda jak zwykle dopisała z deszczem:) nie mogłem startować niestety ale jak z tego co zaobserwowałem impreza nadal trzyma odpowiedni poziom:)
_________________ G Ł O Ś N O i BOKIEM...
Poznańska Grupa Rajdowa
mój pierwszy start od około dwóch lat... i powiem jedno - stara gwardia nie rdzewieje!!! pomimo 3 godzin snu-w sobotę byłem na weselu, dawno nie jechało się tak dobrze, choć szkoda odwołanego 3 przejazdu na drugim pekabexie
Podziękowania dla DEZa i ekipy KM Winogrady za kawał dobrej roboty - udał się Wam świetny rajd
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Dawno nie jechało Ci się tak dobrze? Zważywszy na to że to Twój pierwszy start od 2 lat, to wyraziłeś się tautologicznie
[ Dodano: Sro 17 Cze, 2009 ]
bogaj2 napisał/a:
Ma ktoś fotki tych malców po dochowaniu??
Słyszałem, że chopaki mieli nieźle odpicowaną furę. Zapomnieli tylko o zrobieniu zawieszenia. Mam nadzieję, że się nie poddali i że będą dalej posuwać ...
Malców szkoda bo odpicowane były nieźle czyli miały wszystkie drugorzędne sprawy dopięte.
Trochę przesadzone były te dodatkowe halogeny ale kwestia gustu.
Niestety Panowie faktycznie zapomnieli (nie wiedzieli ?), że zaczyna się od zawiasu a na resztę zawsze przyjdzie pora.
Mam nadzieję, że wyciągną wnioski i jeszcze kiedyś się zobaczymy bo na jakimś forum widziałem, że przed rajdem nastawienie bojowe było
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
Ty Rudy W D**** ze swoimi zboczeniami językowymi się tu proszę nie obnażać - jak nie czaisz bazy to będzie okazja do wytłumaczenia łopatologicznie w drodze na Rally Poland
nadal podtrzymuje zdanie, że dawno mi się nie jechało tak dobrze... codziennie do roboty wcale nie jeździ mi się rewelacyjnie... basta
co do kaszli - myśmy też nabrali nieco rozumu gdy nam się świat na głowę obalił na pewnych Bednarach tylko potem był problem bo dach jakiś taki krzywy i trzeba było szpachli naładować żeby go "wyrównać" hehehehe
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum