Wysłany: Nie 15 Maj, 2011 Trzymajmy kciuki dla Motyla/Mateusza
Mateusz Urbaniak bardziej znany jako "Motyl" jeżdżący dość charakterystycznym Fiatem SC w różnych barwach i na dużej feldze, dziś popołudniu znalazł się w szpitalu...
Mateusz podczas spotkania ze znajomymi, źle się poczuł zemdlał, jak to ktoś opisał: jak by ktoś odciął mu zasilanie.
Motyl - 28 letni kierowca rajdowy, dobry człowiek w świece motorsportu, doznał udaru mózgu. Teraz przebywa w szpitalu na ulicy Szwajcarskiej (koło M1) na intensywnej terapii.
Stan Mateusza jest bardzo zły, o ile uda się Motylowi wygrać ze skutkami udaru to i tak nie wróci na Odcinki Specjalne, lecz może być i tak, czego sam osobiście bym bardzo nie chciał, że nie będzie Go już miedzy nami.
Młody człowiek, silny organizm. Miejmy nadzieje, że wybroni się z "Tego"
P.S Post ten dodałem nie w celu budzenia sensacji. Chciałbym bardzo prosić byście trzymali kciuki, modlili się, by Mateusz wygrał ze skutkami udaru i chociaż przeżył. Lekarze na razie nie mogą operować, lista leków już się skończyła, czekają co dalej poczynić, guz może się wchłonie, może jutro uda się zoperować.
Wiadomo jedno Mateusz nie pojawi się więcej na trasach Super Oesów, KJS-ów czy innych tego podobnych imprezach jako kierowca.
Właśnie wróciliśmy od Mata. Jest w śpiączce farmakologicznej ale jest stabilny a obrzęk się zmniejsza i jeżeli ten stan się utrzyma to prawdopodobnie w czwartek będzie operowany. Jednak operacja będzie na tyle skomplikowana, że nawet najlepsi neurochirurdzy z Poznania muszą się do niej przygotować. Opiekę ma na najwyższym poziomie. No i oczywiscie przekazaliśmy mu choć nie ma świadomości, że wszyscy się z Nim solidaryzują i trzymają kciuki za jego powrót. W czwartek będziemy z Nim w Poznaniu. Żyjemy nadzieją...
Dobrze Krzysiek, że napisałeś o tym i możemy wspierać Mateusza chociażby duchowo.
Wiele osób by się nie dowiedziało o tym, a może warto podkreślić w tym miejscu, że to "najprzyjemniejsze" forum na jakim kiedykolwiek byłem i gromadzi ludzi, którzy znają się naprawdę.
Życzę motylowi, by to zdarzenie odcisnęło się jak najmniej na jego życiu.
Dziś Mateusz przeszedł operacje. Lekarze zamknęli te dwa naczynia które krwawiły do mózgu... usunęli też tętniaka.. wszystko udało się narazie zrobić bez otwierania czaszki.. więc jakiś już krok do przodu Jeśli przez najbliższe dwie dobry nie będzie komplikacji to w poniedziałek lekarze wybudza Motyla ze śpiączki farmakologicznej i wtedy się okaże jaki faktyczny jest jego stan po udarze. Przy tym obrocie spraw jest duże prawdopodobieństwo, że Mateusz będzie miał więcej niż 50 % sprawności organizmu.
W piątek Mateusz miał operacje, która powiodła się Nie ma już krwi w kanałach a krwotok zatrzymany. Wczoraj odstawili leki podtrzymujące Go w śpiączce i czekamy na wybudzenie. Oddycha już sam ale skutki będą znane dopiero po przebudzeniu. Liczymy,że dziś wieczorem spojrzymy mu już w oczyale może to być również nawet za tydzień.
Rozmawialiśmy dzisiaj z Mateuszem Rewelacyjne wieści, mówi wyrażnie, rozumie i odpowiada. I...rusza obiema rękoma i nogami. Oczywiście do pełni sprawności jeszcze daleka droga ale na tą chwilę postęp jest chyba ogromny.Duża zasługa w tym pewnie wykwalifikowanych lekarzy oraz personelu ze Szwajcarskiej ale też zapewne wsparcia duchowego "trzymających kciuki" Mam nadzieję, że niebawem osobiście Wam podziękuje na tym forum.
Zajebiste wieści bo w życiu tfardym trza być a nie mientkim!!! Pozdrówcie Go heh jest rewelacyjnie. Pewnie pielegniarki zarąbiste ale dość już tego szpitala na jesieni SOSy czekają! Widać że z tego wirażu na prostą wychodzisz na pełnym gazie tak trzymaj POZDRAWIAMY
dostałem sms-a od OGR-ów i wynika z niego że MOTYL powrócił do szpitala w Ostrowie. W mojej opinii to znaczy, że Motyl odzyskuje siły - czekamy za momentem kiedy sam do nas napiszę. OGRY dajcie znać co tam nowszego słychać!
Witam.
Motyl jest już faktycznie w Ostrowie i jak na razie postępy robi rewelacyjne. Lewa ręka na 4 w skali do 5 a noga na 2 w skali do 5. Mówi coraz więcej i dopytuje się co się stało. Nie chce za dużo pisać żeby nie zapeszyć. Nasz oddział jedynie daje dużo do życzenia ale rodzina czuwa cały czas przy nim bo niestety na wizyty przyjaciół nie ma chęci za bardzo z wiadomych względów:(
Przekażemy pozdrowienia od Rajdowego, dzięki
Uaktualnie wieści bo jest się z czego cieszyc
Wczoraj Motyl sam (z asekuracją) przeszedł do połowy korytarza i spowrotem !!
Daje to duuużą szansę, że wróci za kiere rajdówki ponieważ prawdopodobnie - nie chce przesadzić - niedowład się cofnie ) Tzn. jeszcze sporo pracy ale tempo ma rewelacyjne. W przyszłym tygodniu może już będzie się kurował w domu.
Tak tak. Jak już na Dobrzyce skręciliśmy to była szpula więc nie dogoniliby mnie he he. A dalej to już rewiry naszej drogówki więc nie było obaw Dzięki za pomoc;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum