bylem pare razy i jest bardzo ok z wyjatkiem
czekania na swoja grupe czasowa
czekasz 40 minut i jak jest slonce to trzeba szukac cienia
generalnie trzymasz kciuki za Evo czy inne wydumki zeby sie zagotowaly czy w inny sposob odmowily posluszenstwa
co by malo ludzi chcialo jezdzic po 15, wtedy na tor puszczaja bez
ograniczen "grupowych".
Ogolnie duzy plus, chyba, ze nie da rady polatac po 15, bo wtedy .... troche szkoda kasy
bo realnie wychodzi bardzo malo smigania
Mam 100% cywila w dieslu więc grozi mi chyba tylko spalenie hamulców: co prawda markowe nówki, ale cywilne, więc...
Ja zazwyczaj na trackday'ach robiłem ok 300km na ostro, więc można się najeździć. Co do seryjnych hamulców to nówki powinny na styk wystarczyć - znikają w oczach
75 okrążeń ze te pieniądze to warto chyba, wychodzi ok 5zł za okrążenie więc przy takiej ilości by się to kalkulowało, szkoda że nie ma takiej imprezy gdzie można np przejechać kilka okrążeń płacąc za każde te dwa piwka:)
_________________ G Ł O Ś N O i BOKIEM...
Poznańska Grupa Rajdowa
jak w 80minut przelatasz 300km (srednia wychodzi gruba, pewnie z 1:20 by trzeba robic)
to spoko....
z drugiej strony, za kazdym razem jak bylem to od 15 do 17 byl open track i mozna bylo latac bez ograniczen, wtedy pewnie i 350km zrobisz (jak sprzet da )
d3mo - nie zapominaj, że od rana masz conajmniej 3h na jazdy szkoleniowe po fragmentach toru - to może być nawet ze 100km. No i tak jak mówisz - po 15:00 zazwyczaj jezdzisz bez ograniczen, bo aut juz jest mało
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1603 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Sro 17 Sie, 2011
Hm, czyli trzeba zatankować do pełna. Z drugiej strony, jak zacznie sikać dieslem na zakrętach... turbina nie bierze oleju (raczej) ale chyba wpadnę bo bańkę na stację...
A jak walory edukacyjne (bo po to tam głównie jadę)? Z tego co czytałem, to standardowy track day jest głównie z instruktorem w aucie a tu mamy też upalanie z pomiarem czasu?
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1603 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Nie 21 Sie, 2011
Byłem, zobaczyłem, na pewno wrócę.
Jest naprawdę fajnie, można się najeździć jak dzik. Żaba wytrzymuje super, tylko się grzeje (110-115 stopni ). Straty: jedna opona, w której rozlazł się kord: podejrzewam, że pękł gdzieś w dziurze na ulicy, a na torze w końcu się rozlazł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum