Rajd udany, chociaż początkowe próby za krótkie. Ale później się rozkręciłem.
Pozdrowienia dla tej Pani z PKC 4, która pomyliła karty drogowe, i wpisała mi zły czas w PKC 5!! Dzięki czemu sędziowie policzyli mi 18min spóźnienia którego nie było.
Moj zawsze pewny i niezawodny sprzet musial dzisiaj uznac moc sily wyzszej i wytrzymal jedynie do oes6-Rampa (na ostatnim nawrocie urwał sie przegub). Strasznie zaluje, ze nie dotarlismy do kwintesencji tego rajdu czyli oesow na terenie toru, na ktorych (w odroznieniu od tych, ktore udalo sie dzisiaj przejechac) czułem sie zawsze jak ryba w wodzie. Pierwszy raz wrocilem z rajdu na obcych kołach zwanych lawetą ale luz- zawsze mogło byc jeszcze gorzej. Ogolnie klimat rajdu był naprawde super ale za to gorzej oceniam parkingowe oesy trwajace po 20-30 sekund.
Gratuluje zwyciezcom generalki oraz klas, gratuluje takze debiutantom (wszyscy nas pokonaliscie!!). Dziekuje Kubie i Wojtkowi, ktorzy byli gotowi nam pomoc gdy z pilotem stalismy bezradni oddaleni 250km od domu. Udalo nam sie jakos wrocic a od poniedzialku zaczynam przygotowywac golfa do nastepnego startu (5.03- Minimax Torun)
czytelnosc itinerera i jego zgodnosc z trasa pozostawiala momentami wiele do zyczenia. jak za te pieniadze i biorac pod uwage range rajdu uwazam ze moglobyc zdecydowanie wiecej prob albo chociaz dluzsze bo suma w granicach 400-500 to bardzo malutko, jechac 30 kilometrow po to zeby pojechac probe 30-sekundowa na jakims placyku , ale ogolnie fajnie bylo bo zajebiscie silna stawka i male roznice czasowe miedzy zalogami
fajnie było...i chyba nawet w miarę szybko udało nam się podróżować malczanem - jakbyśmy pojechali w klasie do 900 ccm to byśmy mieli 2 miejsce za Kopą...
szczególnie podobała mi się konfiguracja kartingu i ciężarówek...zdecydowanie mniej grzybek itp...a co do itinerera to już co nieco napisali inni;-)
co do sędziów...raz dostaliśmy 10 sek. za spóźnienie gratis bo na swoją minute do Mosiny zdążyliśmy, tylko pani sobie odczekała aż się zmieni czas, potem anulowano nam tą karę na wynikach w AW i dostaliśmy kolejne 10 sek gratis które ponoć wzięło się z błędu przeliczeniowego, ale tak już zostało!!!! - najprawdopodobniej przez moją kłótnię z sędzią - normalnie można rozmawiać z człowiekiem który przyjmuje jakiekolwiek argumenty, a nie jak z Lepperem człowiek swoje a on zupełnie w innej bajce i gada od rzeczy....
GRATULACJE DLA PATTA BETONA!!! i podziękowania dla Krotona bez którego byśmy pewnie nie dotarli do Węża...120 km/h między wioskami w Malczanie robi wrażenie hheheh
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Ostatnio zmieniony przez Z@ius Nie 26 Lut, 2006, w całości zmieniany 2 razy
Nu pagadi zajac!!! Niestety pobłądzilimy na miście pomiędzy Nieluboniem a Moszną i otrzymalimy 90s premii. Według auora itenera sportowa rywalizacja miała mieć miejsce (niestety) na dojazdówkach. Nie w tym rzecz przecież! To nie jakiś tam rajd nawigacyjny! Nienawidzę dojazdówek! Są jak sprzątanie naczyń zaraz po sytym posiłku! W dodatku wielobarwne meteoryty lecące przez miasta z ponaddźwiękową prędkością stanowią duże zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju! Bez dojazdówek i z "bałaganem" byłby konkret. Wystarczyłoby przygotować dużo miejsca na samochody przed pkc-ami. Nigdy nie było problemów, a teraz przyznano 23 kary za dojazdy na czas ponad 1000s. A oprócz dojazdów i dojazdówek to podobało mi się. Szczególnie Francja (wąż) Gratuluję większości uczestników wysokiego poziomu (o ile jestem godzien to oceniać), który widać po wyrównanych czasach jak i było widać na własne oczy. Dobrze że jest rwd trophy , bo w 5 klasie to nie ma szans dla mnie (póki co). Taka rywalizacja dobrze podnosi nasze umiejętności!
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1595 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Nie 26 Lut, 2006
To, że nie złapaliśmy żadnego spóźnienia zawdzięczam tylko mojemu pilotowi, jakiejś sile wyższej (tak przeklinałem, że może była to siła... niższa ), białemu Uno i i niebieskiej Imprezie (jak ją było widać ) których trzymaliśmy się jak rzep psiego ogona
Dołączył: 27 Lis 2005 Posty: 562 Skąd: prawie Poznań
Wysłany: Nie 26 Lut, 2006
Itinerer czytany od dołu do góry pionowo może i jest dobrym rozwiązaniem, ale jakby tak było wszędzie Trochę przez to było czasami głupich sytuacji w stylu "o, rondo - a moim zdaniem powinien być most" Poza tym chyba 50% błądziło przy próbie RD. No i zdziwiłem się, że opisano jedno skrzyżowanie dwoma obrazkami - szkicem i zdjęciem w bardzo kiepskiej jakości. Ja osobiście myślałem, że zdjęcie dotyczy następnego
Według auora itenera sportowa rywalizacja miała mieć miejsce (niestety) na dojazdówkach. W dodatku wielobarwne meteoryty lecące przez miasta z ponaddźwiękową prędkością stanowią duże zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju!
Są podejrzenia, że tego itinerera tworzyła ekipa od nawigacji. Pierwsza kucha to były dojazdówki do Sz2 gdzie puścili nas chyba trzykrotnie dłuższą trasą (po cholerę?!) potem próby niegodne KJS - w tej kwestii to zgodził się nawet ze mną sędzia przy Depot, którego później Majkel ochrzaniał.
A co do wypowiedzi Piotra, którą cytuję, to proszę mnie poinformować, najlepiej telefonicznie, kiedy ta sama ekipa będzie organizować jakąś nawigacje, to nie będę tego dnia z domu wychodził a nawet pod stół się schowam. Bo jak oni na codzień walą takie kuchy, jakie były pod wiaduktem przed Mosiną, zjeździe na próbę RD i przed "Wężem" (z tym krzyżem, co to było go widać dopiero we wstecznym lusterku), to jak tu się dziwić, że mamy taką ilość wypadków drogowych skoro Ci panowie w taki sposób "promują bezpieczeństwo". Szczerą mam nadzieję, że osoba, która jest za to odpowiedzialna przeczyta to forum i weźmie sobie nasze uwagi do serca.
To był pierwszy rajd, na którym modliłem się żeby gdzieś po drodze nie stały dziewczynki z radarem.
Aha, żeby nie było że zrzędzę - od wjazdu na tor było pico bello. Próby na torze, mimo braku mojego ulubionego Lasu były na prawdę świetne.
100% racji. Nawet ciężarówki były szybkie i fajne. Ostatnia próba mnie zmyliła, kiedy to 1,2,3 bieg a ja stoje w miejscu- w pierwszej chwili myślałem że rozwaliłem skrzynie
Mi jak zapewne wiecie nawigacja nie jest obca ale też w jednym miejscu wymiękłem. Konkretnie wiadukt w Luboniu zatrzymał mnie na jakieś 2 minuty. Do próby w Mosinie dojechałem na pamięć bo kilka razy juz tam śmigałem przy okazji innych imprez.
Dopiero w domu na spokojnie przemyślałem tą sytuację i ... itinerer jest OK. Po prostu przed wiaduktem stoi znak zakaz skrętu w lewo więc przejazd jest jednoznaczny - na Mosinę i w związku z tym taka sytuacja nie może być rozpisana kratką.
Co do długości dojazdówek to polecam Łódź tam jechaliśmy 20 kilometrów między próbami z czego jakieś 6 - 8 zupełnie bez sensu.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
Ostatnio zmieniony przez DeZ Nie 26 Lut, 2006, w całości zmieniany 1 raz
Gratuluje wszystkim zwyciezcom i przegranym, wszystkim starym wyjadaczom i debiutantom.
Jak dla mnie rajd udany (tylko na Wężu moglo tak nie piź....), wszystko było ok na PKC-u oprócz kilku nieporozumien zwłaszcza z pewnym panem i pania w zielonkawej Imprezie
Cytat:
Są podejrzenia, że tego itinerera tworzyła ekipa od nawigacji.
dobre podejrzenia
pozdro
_________________ Granica poślizgu kontrolowanego znajduje sie daleko za punktem w którym instynkt samozachowawczy ustepuje miejsca manii samobójczej.
Mimo poczatkowych kreciolkowatych prob, generalnie rajd mi sie podobal. Itinerer zgadzal sie z rzeczywistoscia (chociaz Dywan zauwazyl ze drogi szutrowe byly oznaczone jako utwardzone, niby szczegol ale moze ogolna wizje przejazdu popsuc ), chociaz 2 razy chyba musielismy zawracac... Ale to nie kwestia itinerera. Proby na torze super. Te na placach moznaby troszke szerzej ustawic, miejsca na placach widzialem bylo w nadmiarze. Wąż - super, szkoda ze bez wczesniejszego opisu - bo proba dosc szybka i niewybaczajaca bledow Caloksztalt naprawde OK. Fajnie ze tyle zalog przyjechalo i byla rywalizacja, cala czolowka ciasniutko na mecie... Nam udalo sie wbic pomiedzy czteronapedowki i zalapac na podium
Jeszcze taka mam mala uwage, nie chce zeby to zabrzmialo jak narzekanie. Chodzi o naliczanie slupkow przez sedziow. Niektorzy uwazaja ze samo dotkniecie slupka kwalifikuje to jako kare 5sek. (na kartingu dostalismy zasluzenie, poleciaaaaaal). Moze my jestesmy na to akurat wyczuleni po naszym zeszlorocznym szkoleniu sedziowskim, no ale reguly sa jasne i sedziowie musza takie fakty potrafic rozroznic. Podobnie z czasem wjazdu na PKC. Nie jest to marudzenie tylko stwierdzanie faktow Pozdrawiam wszystkich sedziow i gratuluje wytrwalosci na tych odcinkach, bo na pewno konkretnie wszyscy zmarzli.
Mikołaju ale zgodzisz się ze mną że przy wyjeździe spod wiaduktu w itinererze była strzałka że mamy jechać w lewo, nie było jednocześnie info że tam sa jakiekolwiek tory, a mosina była w prawo... Dez podróżował z haldą i także mieli problemy więc coś jest na rzeczy...
mam jedną prośbe na przyszłość...nawigacja na KJSach to nie to samo co rajdy nawigacyjne (o czym jeden wkurwiaj*** sędzia zapewne nie wie, chociaż po tym co mówił można było stwierdzić że on akurat wie wszystko) i najlepiej jest wziąć to pod uwagę
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1595 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Nie 26 Lut, 2006
Mam jedno pytanie: były w końcu te karty identyfikacyjne, czy nie?
Na BK jakiś facet był tak zajęty opieprzaniem nas za brak ww. karty, że nawet dobre nie zdążył obejrzeć samochodu
_________________ Flat Out: Flat Broke
AdamB [Usunięty]
Wysłany: Nie 26 Lut, 2006
To chyba nic tylko się cieszyć, że nie oglądał auta i skupił się na opieprzaniu za brak karty...
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1595 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Nie 26 Lut, 2006
Przykro mi, ale po całym dniu tarzania się pod samochodem, przeklinania, szukania śrub do kół, zakładania sprężynek i walenia młotem, niesprawne było tylko światło cofania i jedna z dwóch lampek podświetlenia tablicy rejestracyjnej.
Chyba, że druga też już się przepaliła
No i ta skrzynia... ale na BK tego nie sprawdzają.
Ok, wyspałem sie porządnie i moge spokojnie skomentować.
Rajd sie odbył i wszyscy (tylko jeden zepsuty nie) zdrowi dotarli na mete, a to najważniejsze.
Kto robił iteneter tego nie wiem i dla bezpieczeństwa sprawcy tego czynu lepiej żebym sie nie dowiedział. Siedze na prawym od 2000 roku i takiego "wynalazku" jeszcze nie widziałem. Ja umiem lepszy zrobić i jestem to w stanie udowodnić (mam jeden do szkolenia pilotów w Ogrodzie Botanicznym własnej produkcji).
Próby jak to próby, bywają lepsze lub gorsze, te były tylko troszke krótkie i zły start mógł powodować spore straty. Na szczęście BMW startowało w miare sprawnie. Próby na torze oczywiście super jak zwykle.
Wynik pozostawia wiele do życzenia no ale cóż, nawet bylejaki ininerer powinienem był strawić i nie złapać 9 min spóźnienia.
Oprócz tego składam publiczną samokrytyke: Tak, to prawda, oberwałem PIERWSZĄ w swoim życiu TARYFE, Mam nadzieje że Kierowca wybaczy i jeszcze mnie kiedyś przyjmie na prawy.
Podziękowania dla Piotra, wynik z prób był najlepszy w RWD i gratulacje dla wszystkich co na mecie.
_________________ Kiedy spierasz sie z głupcem upewnij się że on nie robi tego samego
Nie no Padera jest świetnym pilotem! Jak takiego początkującego drivera jak ja to był zaszczyt z nim jechać i liczę po cichu na jego chęci na jazdę ze mną na przyszłość
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
agquattro [Usunięty]
Wysłany: Nie 26 Lut, 2006
Miałem sie nie odzywać ale widząć że niektórym podobał się itinerer nie wytrzymałem... Moim zdaniem był beznadziejny! W połączeniu z genialnymi próbami myslę że taka frekwencja za rok sie nie powtórzy (a szkoda). Miłośnikom nawigacji przypominam (a może informuję po raz pierwszy) że w KJS a szczególnie w PPAiK scigamy sie na próbach, a nie z policja na dojazdówkach. Dlatego itinerer w KJS nie ma umożliwiać przejechania trasy najlepszym załogom (to nie jest punktowane) tylko ma GWARANTOWAĆ!!! że nikt normalny nie zabłądzi. Może ja jestem lekko tępawy, ale nie to chyba było powodem spóźnienia, bo odkąd startuje w KJS nie widziałem nigdzie tylu załóg pytających gdzie dalej jechać, a potem lecących po 120km/h w mieście żeby jakoś nadrobić. Nie trafiają do mnie argumenty że nie wolno robić jakiejś kratki bo tam jest znak itd.. To kjs a nie nawigacja i jak to potrzebne by nie było problemów to trzeba i kałuże opisać... Ale jak się robi próby które w zasadzie tylko przeszkadzają w dalszej jeździe nawigacyjnej (pierwszą połowę rajdu trudno nazwać sportowym) to trzeba jakies atrakcje zapewnić... Przy wyprzedzaniu na trzeciego 50m przed światłami (z czerwonym) adrenalina taka sama jak w Brodnicy Sprawdziłem!
Padera spiesze Cię poinformować że po przeliczeniu samych prób w RWD jeden Malczan wam naklepał o niecałe 2 sekundy
Hmm :/ :/ Rzeczywiście. Pogorszyłeś tą informacją moje samopoczucie. btw i tak jesteśmy za wami i na samym końcu i już i już i już koniec dywagacji na ten temat . Czyli praktycznie naklepaliście także łady
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
No przecież pogodziliśmy się ze swoim miejscem. Nawet przyznaję że w itenerze nie było błędu w tamtym miejcu, tylko zabrakło nam rozwagi sprytu i trochę szczęścia (za nami jechały 3 załogi z innych miast i one błądziły razem z nami - był to BX, Clio i Żółto czerwone SC które wygrałoi byćmoże tam nie błądziło). Nie protestowałem, jedynie przedyskutowałem sprawę z autorem itenera aby na następny raz miał świadomość że są osoby niezadowolone. Niezadowoleni pewnie także byli piesi w Poznaniu, którzy chadzali bez kasków.
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
mogę ze swojej strony obiecać że następnym razem nie będe ujadał na sędziów i w końcu postaramy się o interkom żeby odciążyć wydech...cieszy mnie fakt że da się powalczyć z większymi RWD. dobrze że jest co poprawiać na przyszłość...
RWD RULEZZZZ!!!!
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum