Wysłany: Nie 15 Lis, 2009 Rajd Andrzejkowy - Leszno (15.11.2009) - po imprezie
No to ja zacznę:)
Rajdzik niezły choć, niektóre rzeczy niezbyt i tym razem puszcze "w eter" trochę krytyki. Nie podobało mi się:
- podkreślanie trochę na siłę w KJSie tej części dojazdowej, która trąci rajdami turystycznymi. Nie mówię od razu że punkty kontroli przejazdu są złe, ale szukanie ich po bocznych uliczkach nie było po drodze...
- brak jedzonka (wpisowe 100zł a jedzonko samemu było trzeba sobie zakupić...)
- trochę niekompetencja sędziów (na każdej próbie inny sposób odliczania , "wykrywalność" taryf - dzięki temu ktoś dziś się cieszy)
- błędy w wynikach (teraz jeszcze po powrocie obserwuję czasy prób i na chyba najlepiej pojechanej dziś próbie widzę, że pomylony czas, ale dziś i tak to by nic nie zmieniło)
Na dodatek cały czas nie mogę się przełamać i pojechać w TOP3 klasy. Chyba za bardzo o tym myśle i ciągle gdzieś coś pieprze. Choć dziś nie było tak źle zważywszy, że priorytetem było dziś dojechać do mety w całości (brak kasy na nieprzewidziane zdarzenia...), więc nie było jazdy na pełen gwizdek, odpuszczałem na wyrypie. Ponadto zamieszanie na jednym z PKC (120 sek kary), jedna bardzo, ale to bardzo głupia taryfa z mojej winy (dekoncentracja) i znów występ w zasadzie niezbyt udany. Sorry, musiałem się wyżalić
Gratki dla Kolasa. Wyjąć generalkę na zjechanych oponach z tyłu w nadsterownym aucie to już naprawdę osiągnięcie. No i wydaje mi się że Bzylki trochę przyspieszyły, dziś bdb czasy:)
Co do jedzenia to zgadzam się w pełni, żenada żeby za tyle kasy wpisowego nie było nic ciepłego. Po Pleszewie zostaliśmy brutalnie sprowadzeni na ziemię. Jeszcze jedno ale odnośnie pucharów, nie rozumiem jak może nie byc pucharów za generalkę.
Z emocji sportowych to dobrze mi wyszła tylko pierwsza próba, taryfa na drugiej i w drugiej pętli taryfa na tej samej próbie to juz przegięcie, dodatkowo dwie nieudane próby pomocy lokalnym rolnikom w oraniui pola na lasocicach no i hit dnia parkowanie równoległe między drzewami w lasku na interze (z wyjazdem było gorzej), gdyby nie pomoc 10 "chłopa" (bo była i Pani fotograf taka śliczna blondynka - na marginesie to obiecała fotki) to bysmy tam jeszcze postali. Efekt końcowy to czas 6:06 cyli dwa razy gorszy od taryfy.
Po dniu dzisiejszym to mi jako leszczyniakowi nawet chyba nie wypada wyjechać z tekstem typu "zapraszamy za rok".
Co do prób to mam nadzieję, że się podobały, prosimy o konstruktywną krytykę i pomysły jeśli ktoś jakieś ma i spróbujemy znowu zrobić następny krok przed Yeti w kierunku poprawy atrakcyjności.
_________________ Podziwiam ludzi którym się chce czytać regulaminy.
Efekt końcowy to czas 6:06 cyli dwa razy gorszy od taryfy.
Regulamin ramowy KJS
Taryfa – „T” - jest to 150% czasu najszybszego przejazdu kierowcy w klasie na
danej próbie. Powyższą zasadę stosuje się w przypadku przejazdu próby przez
zainteresowanego w czasie gorszym niż 150% czasu zwycięzcy w klasie.
zeby mu nie gratulowac za kazdy razem - koolas - gratki za wszystko co wygrales i co wygrasz jeszcze w tym roku - nudny sie robisz
aaa, no i to samo dla "Marychy", bo bez pilotki z głową na karku nic by w tej "taryfolandii" nie zdzialal
krecha18 napisał/a:
dwa razy gorszy od taryfy
spoko, nie mozesz miec przyznanego czasu gorszego niz taryfa
.....chociaż ktoś doceni czasem pilota
dzieki Knasti
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawdę .... aż ciężko czasami ich wyprzedzić ....
Co do prób to mam nadzieję, że się podobały, prosimy o konstruktywną krytykę i pomysły jeśli ktoś jakieś ma i spróbujemy znowu zrobić następny krok przed Yeti w kierunku poprawy atrakcyjności.
No to teraz ja i nie będą to miłe słowa, a więc:
A) wpisowe 100zł (dla N/Z 150 zl) pytam się za co??!! Brak jadła, nawet pier***j ciepłej herbatki po zakończeniu, nie wspominając o bezpieczeństwie ale to później.
B) sędziowie i tutaj największa ŻENADA roku 2009, odliczanie na Sz 1 i SuperOesie (ten sam typ) uczył się chyba z Live for Speed albo innej żenującej gry, na innych próbach same stare wąsate dziady które nawet nie odliczały przed szybą tylko gdzieś z boku i tak cicho że przy 4000 obr/min gów*o było słychać a co dopiero widać, na SuperOesie podszedłem do tego "sędziego" i się pytam jaką licencję sędziowską posiada, pada odpowiedź: A PO CO NA TAKIE IMPREZY LICENCJA?? Stwierdziłem, że wezmę sprawy w swoje ręce ( teraz przypucuje się kto to ja: licencjonowany sędzia zawodów sportów samochodowych, zawsze na SuperOesach w P-ń). Do startu szykowała się załoga Paczkowski/Frankowski, wziąłem o typka stoper ze słowami "zobacz jak to sie robi" założyłem białą regulaminową rękawiczkę zaprosiłem załoge na start i puściłem chłopaków na trasę, sędzia tylko zrobił wielkie oczy....i dalej robił swoje okrzyki i podskoki przy startowaniu innych... Jak było już pisane, wykrywanie taryf żenujące, dziadki patrzyły tylko czy ludzie się nie zabijają... żal, żal i jeszcze raz żal...
C) próby-zero jakichkolwiek norm bezpieczeństwa i ładu, załoga w trakcie próby a tu z boku pojawia się auto lub zdezorientowany starszy pan z trasie i powtórka próby dla załogi (dodatkowy stres), zero za taśmowania, zero ludzi do obstawienia miejsc niebezpiecznych, dalej co do samego rozplanowania to pachołkada, na co tyle słupków i zamotania, trase można by opisać dosłownie tak: prawo, prosto, nawrot, lewo, nawrót, prosta, lewy, nawrót, czasami wtrącić szykana od... i tyle, co tu człowiek sie nauczy? jedynie może pilot zapier***a z dyktowaniem... W P-ń na Oes'ach to przynajmniej można sie faktycznie nauczyć jeździć i na szutrach i na asfaltach, tutaj jedynie kondycji w machaniu kierowniczką...takie coś to się nauczę w nocy na parkingu w jakimś centrum handlowym między filarami...
D) Książka drogowa- rysowana przez przedszkolaka?? Takie "coś" to 10 lat temu można było dawać a nie teraz...więcej estetyki!!
Podsumowując:
Może Automobilklub Leszczyński powinien pomyśleć o zawodnikach nie tylko o własnej kieszeni, może powinni sie dogadać z AW w sprawie szkolenia sędziów albo prosić (tak jak na Pleszew) o podesłanie sędziów którzy będą kierownikami na próbach, może warto kupić taśmę bezpieczeństwa i za taśmować trasę i postawić jakieś osoby by podnieść bezpieczeństwo, może warto pomyśleć o nowych większych miejscach na próby... może warto zainwestować i książkę drogową opracować na komputerze w kolorze... Pewnie wszystko pozostanie tylko na może warto...
Bardzo duży minus za tą imprezę...
P.S. Jedyny plus to atmosfera wśród poznańskiej ekipy wyjazdowej i wielkie dzięki im za próbowanie podtrzymywania tego co się dzieje na Poznańskich Oes'ach, za wszelką pomoc na trasie i po za nią. Od razu wielkie gratulacje dla zwycięzców i innych którzy dojechali do mety, bez was ta impreza by już była kompletnym zerem...
Mimo całej sympatii do AL niestety zgadzam się z przedmówcami.
U mnie na próbie jak miałem ok 70 na budziku jechała pod prąd starsza pani na rowerze - zero reakcji sędziego.
Wg tego itinerera ja nigdzie bym nie dojechał bo nie mam licznika dziennego kilometrów więc jechałem na pamięć. To dało brak 2 stempelków czyli 20s kary.
Zapytałem co z autami z takim fabrycznym brakiem ? Otóż auto ma być tak przygotowane, żeby pasowało pod itinerer ... Zawsze wydawało mi się, że to itinerer trzeba tak narysować, żeby każdy dojechał gdzie potrzeba. Widać byłem w błędzie.
Plus za kilka zmian w próbach - szczególnie targowisko mi pasowało i word choć tam akurat taryfę zaliczyłem.
Minus za nieprzemyślane fragmenty na próbach na których łatwo można było sobie ała zrobić, źle narysowaną próbę nr 7 (po nawrocie stanęliśmy jak barany nie wiedząc co dalej począć).
Ogólnie 3+
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
..., a ja powiem krótko,albo szkoda słów, bo w końcu tu mieszkam i mam przyjaciół, ale żeby swoim zawodnikom rowy kopać to jak 10 lat jeżdżę w rajdach o różnym poziomie to jeszcze z takimi numerami się nie spotkałem. Gratulacje dla Kolasińskiego i Shefflera bo wiem jak się jeździ type r bez ręcznego.
Ogólne podsumowanie, niestety jak wyżej zostało napisane. Podpisuje się.
Nawet pomimo tego, że lubię Leszno ze swoim milionem cholernych pachołków i sędziami z dawnych lat (przynajmniej byli życzliwie nastawieni i usmiechnięci- przynajmniej dla nas), to do tej pory tworzyło to taki po prostu leszczyński klimat.
Źle narysowna próba 7/13, do tego w miejscu o sporej prędkości (zaliczylismy tam efektownego pirueta) to porażka maksymalna, chociażby pod względem bezpieczeństwa.
O jedzeniu nawet nie chce mi się juz wspominać, a gdy zwróciłem uwagę (grzecznie jak mogłem) zacnemu szefostwu zostałem zjebutany argumentami: "sam sobie lepiej zorganizuj"...Dzięki, po prostu DZIADOSTWO!
Jedyny chyba plus jaki przyznam to za Superoes, można było zrobic sobie opis z prawdziwego zdażenia, wyryp cholerny ale kto nie chciał to nie jechał, zresztą na takiej ziemi (gruncie) nic lepszego sie nie zrobi, sporo frajdy....pomimo tego, że przejechalismy dosyc słabo i zaliczylismy metę, nie chciało się nam powtarzać....zeszło ze mnie powietrze...
W sensie wyniku sportowego, dla nas słaby rajd, taryfa, 2 mety, cofanie, piruety....ehh słabe zakończenie sezonu.
Leszno...blado blado, proponuję rozejrzeć się wokoło.
Pozdr
_________________ "Prawdziwego mistrza poznaje się po tym, że wygrywa jadąc najwolniej jak to jest możliwe" - J.M. Fangio
Źle narysowna próba 7/13, do tego w miejscu o sporej prędkości (zaliczylismy tam efektownego pirueta) to porażka maksymalna, chociażby pod względem bezpieczeństwa.
A konkretnie co jest źle narysowane??
_________________ Podziwiam ludzi którym się chce czytać regulaminy.
No i po Lesznie
Aż dziw że nie zamordowałem po raz kolejny skrzyni biegów
lecz nie obyło się bez kontuzji ; zgięta felga od krawola
urwana wajcha od hydraulicznego rękawa , no i nadpęknięta kierownica
Kupa błędów lecz żadnej taryfy , 3-cie miejsce a mogło być 2-gie
Oceniać mi się rajdu nie chce , inni powiedzieli już to co bym i ja powiedział
Jadę okręgówkę wyboru większego nie mam
Dołączył: 09 Lip 2007 Posty: 2381 Skąd: gniezno / poznan
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009
ja tej, znam tego goscia!! niezly wymiatacz, ale na hopie spękał
a tak serio, to spojrzmy prawdzie w oczy - kooloo, bez Mary to mimo wielkiego talentu, nic bys tam nie zdzialal - jestem ciekawy czy sedziowie wiedza ze ktos robi taryfe...
Nie ma co ukrywać ale kooloo jest jak narazie najszybszy w klasie 3.
Napisz jakie RWD masz w planach na przyszły sezon.
Szkoda zebyś uciekł z klasy bo chciałem Cię gonić
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawdę .... aż ciężko czasami ich wyprzedzić ....
Z RWD to bardziej świąteczne życzenie niż realny plan
Poza tym w klasie 3 jest sporo dobrych kierowców więc nie pękaj bedziesz miał kim rywalizować
Tak jak Hayabusa pisze, nie zawsze ;p do tej pory mi się udawało, czas pokaże co przyniesie 2010.
Kubica szykuje Honde
Kuba Rogała krotka skrzynie
Marcin Janiński kto Go tam wie co jeszcze wymodzi w CRXie
Czingis juz drugi miesiąc odchuda karoserie u blacharza
Bzylki modyfikacje trzymaja w tajemnicy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum