Wspólnie z Automobilklubem Polski pragniemy wszystkich zainteresowanych zaprosić na najstarszą imprezę amatorską w Polsce czyli Rajd Monte Calvaria.
Impreza stanowi I rundę Pucharu AP (cykl 4 KJS), nagrody dla zwycięscy całego cyklu w poszczególnych klasach to 1000zł, a także możliwość udziału w Barbórce Warszawskiej, zwycięzca generalki dodatkowo będzie mógł zaprezentować się na ulicy Karowej.
Organizator przewidział nagrodę w postaci kamery onboard, a ponieważ jest to jubileuszowa 45 edycja imprezy, nagroda przypadnie załodze, która zajmie ....45 miejsce w klasyfikacji generalnej
Jeszcze rajd nie wystartowal i juz problemy na bk. Musze powiedziec iz tak szczegółowego bk nigdy nie przechodzilem. Czepiali sie wszystkiego dosłownie.
O klatce made in pyra nawet nie wspomne bo prawie z jej powodu miałbym po rajdzie jeszcze przed startem.Odpuszczono tematy tylko dlatego iz sedziowe stwerdzili iz do rana jej nie wytne na bank. Zobaczymy jak bedzie jutro bo dzis tu strasznie leje i warunki to jedna wielka niewiadoma. Trzymajcie kciuki za jedyna reprezentacje z poznania. Pozdro
Była jeszcze jedna załoga reprezentująca Poznań.Przynajmniej z urodzenia.Nr.40 Suzuki Ignis Ryba 601 za kierownicą.Już siedzę w domu i czekam na wyniki
Jeszcze rajd nie wystartowal i juz problemy na bk. Musze powiedziec iz tak szczegółowego bk nigdy nie przechodzilem. Czepiali sie wszystkiego dosłownie.
O klatce made in pyra nawet nie wspomne bo prawie z jej powodu miałbym po rajdzie jeszcze przed startem.Odpuszczono tematy tylko dlatego iz sedziowe stwerdzili iz do rana jej nie wytne na bank. Zobaczymy jak bedzie jutro bo dzis tu strasznie leje i warunki to jedna wielka niewiadoma. Trzymajcie kciuki za jedyna reprezentacje z poznania. Pozdro
masz klatke robiana na wzor zalacznika J, czy to jest czyjs wymysl?
Co jeszcze na takim BK sprawdzali?
kurcze, impreza amatorska a widze, ze lekko nie bylo,
no chyba, ze faktycznie jakis element bardziej stanowil zagrozenie niz
teoretycznie chronil...
Na BT było 4 czy 5 stanowisk. Dużo zależało chyba od danego sędziego.U mnie chyba z powodu seryjnego auta skończyło się na sprawdzeniu dokumentów,świateł,apteczki i gaśnicy.Nawet kaski tylko sprawdził czy są,a osioł obok oglądał je na wszystkie strony i jak zauważyłem nawet sciskał je w łapach sprawdzając czy się uginają.Inna sprawa że znajomi którzy już tu jeżdzili ostrzegali przed BT.Z tego powodu nie pojechałem fiacikiem.
Dotarlismy cudem na kolach. Autko ledwo zyje. Na słomczynie stanelo bo zamokly wiazki do komputera i trzeba bylo je wysuszyc. Na dodatek wyszly jeszcze inne rzeczy i cudem dotarlismy na kolach do Poznania. Jeśli chodzi o bk to naprawde wszystie zmiany musza byc zgodne z zalacznikem J. Czepiali sie akumalatora z tyłu pojazdu , kasku motocyklowego, brakiem podswietlenia tablicy ( pomimo iz seryjnie moje autko takiego nieposiada) , wspomnianej wczesniej klatki , nawet drzwi im sie nie podobaly bo jakies lekkie i starali mi sie wmówic ze napewno wyciolem ożebrowania. Faktycznie trafilem na zlego pana bo obok kolesie przeszli z kaskiem snowbordowym bez problemu. Na dodatkowym bk rano w sobote gdzie mialem cos tam poprawic juz niewiele sprawdzali i padlo tylko haslo ze kontrolowal nas ten i ten i bylo git. Jesli chodzi o próby to tylko 5 przejechalem byly naprawde w miare jak na kjs ale tez niczym nie powalały. Szkoda tylko ze wybralem sie tak daleko i nie dotarłem do mety. Pozdro dla zalogi czarnego ignisa a no i wielkie podziekowania dla kolegi mateusza z warszawy którego poznalem tydzien temu w raylylandzie i przyjechal specjalnie z warszawy do słomczyna z mechanikiem i wszystkim co trzeba aby nam pomoc
Widziałem po wynikach, że nieźle zaczęliście. Szkoda, że skończyło się tak jak się skończyło... pewnie jeszcze za rok wrócisz, żeby im pokazać Co dokładnie w klatce się nie spodobało?
Odnośnie BK to tak w Warszawie jest za każdym razem - bardzo szczegółowo i dokładnie, z resztą jeśli ktoś był na Magnolii 2009 albo w Tomaszowie to wiadomo o co chodzi.
Fakt warunki jak na Monte Calvarii zawsze są trudne, a w tym roku ze względu na pogodę były mega trudne dużo wody a pod nią lód zaskakiwały niejednego.
Takie małe porównanie.Monte Calvaria "największy,najważniejszy,najbardziej prestiżowy" kjs w Polsce [wiadomo stolyca],ponad 100 załóg;jechałem w sumie ok 980 sekund rajdowej jazdy,za to w Lesznie , Rajd Yeti o którym w Warszawie nikt nie słyszał,ledwo niecałe 30 załóg i ponad 30 minut "katowania" na próbach.Gdybym musiał wybierać np.ze względów finansowych to bez wachania jadę Yeti 2011.Na Calvarię czaiłem się od dawna,okazało się że przynajmniej edycja 2010 przereklamowana. I nie chodzi mi o trudne warunki, bo dla Ignisa były akurat idealne.OOO.....jeszcze jedno ,wpisowe 160zł a nawet żarcia nie było Mimo wszystko pozdrowki dla wszystkich startujących i do zobaczenia na następnych imprezach.
No cóż na Yeti prób było poprostu więcej.Karting potrafili tak poprowadzić że można było pojeżdzić,a na Monte mając do dyspozycji rallycros zrobili jedno niepełne okrążenie,pokaż mi takiego który stwierdzi że na Słomczynie najeżdził się do "syta".
Poza tym byłeś na Yeti,czym jechałeś,żebym kojarzył z kim polemizuję.Jak jesteś z Wawy to może przy okazji pogadamy na żywo
W klatce nie podalo im sie wszystko a przedewszystkim spawy i sposób mocowania.
Faktycznie na słomczynie sie nie najezdzilem ale zato nastalem i wymarzlem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum