Poprzedni temat «» Następny temat
Kurs dla pilota ;)
Autor Wiadomość
dembol 
WRC


Dołączył: 13 Kwi 2005
Posty: 1065
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 09 Paź, 2005   Kurs dla pilota ;)

Ostatnio stwierdzilem ze musze zaczac startowac za kazdym razem z tą samą osobą. Bo co rajd to inny pilot i potem łapie dużo taryf, spóźnien, etc. Jeszcze nie wiem z kim (napewno kimś lekkim :D ) ale pewnie ktos sie znajdzie ;)
I tak sobie mysle: jak "wytrenowac" taka osobe do popularek? Wiadomo, KJSy - ciezki kawałek chleba dla pilota. Co proponujecie?

Apropo opisu próby: jak sobie oznaczacie przejazd?
 
 
 
DeZ 
WRC


Dołączył: 30 Kwi 2005
Posty: 1364
Skąd: POZnan*
Wysłany: Pon 10 Paź, 2005   

Widziałem kiedyś opis z KJS-u w stylu L90+ co oznaczało skręć za słupkiem w lewo (logiczne, że najechać należy go z prawej strony) trochę więcej niż 90 stopni. Może to się sprawdzi na słupkach ale osobiście wątpie, żeby na tak krótkich próbach pilot i kierowca się w tym połapali. Poza tym taki opis nadaje się tylko wtedy, kiedy próbę można obejść i opisać samemu. A co np z taką kotłownią ?
Pozostaje nabazgrać kolorowymi pisakami po papierach od organizatora i generalnie mi to wystarcza.
Tak na prawdę problemem nie jest opis próby bo we wszystkich KJS-ach są one podobne tzn rysunek ze strzałkami i już przywykłem.
Schody zaczynają się, gdy pilot po przejechaniu kilku zakrętów stwierdza: "nie wiem gdzie jesteśmy".
Moje zdanie jest takie - dobrze zorientowany w przestrzeni pilot jest dużo lepszy od najlepiej opisanej próby.
Temat ciekawy i rozwojowy.
_________________
... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
 
 
Sensekhmet 
WRC


Dołączył: 01 Maj 2005
Posty: 1603
Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Pon 10 Paź, 2005   

Ja sie na pilota nie nadaje. Nawet w Rajdzie Mlodych potrafilem stracic orientacje :(
To morze, cholerny OCEAN slupkow, wszedzie slupki, slupki, slupki i ten facet z czerwona flaga na nawrocie :lol:
_________________
Flat Out: Flat Broke
 
 
 
Padera
Gość
Wysłany: Pon 10 Paź, 2005   

Ja siedze na prawym i tylko na prawym od 2000 roku i z kol Wituckim sie jedzie w ten sposób że ja hałasuje dopiero jak zauważam że kierowca nie kuma gdzie ma jechać. Oczywiscie ja zawsze musze wiedzieć gdzie jechać, bo jakbym nie wiedział to bym skończył rajd na 3 rzędzie siedzeń w rajdówce (czyt. w bagażniku). Podstawowa metoda na nadmiar słupków to machanie łapami, najszybciej i najskuteczniej. Szkoda że na jesień zaczął sie temat o pilotach bo mam bardzo szybki i skuteczny test ze znajomosci itenerera dla pilota tzn spacer wg mapki po ogrodzie botanicznym. Niestety botanik otworzą w maju dopiero i do tego czasu lipa. Jak ktoś poszukuje pilota i widzi że na liście zgłoszeń nie ma mojego Znanego i Utytuławonego Kierowcy to znaczy że ja sie wtedy nudze.
Pozdrawiam i zapraszam ew chetnych na moje usługi na prawym.
 
 
DeZ 
WRC


Dołączył: 30 Kwi 2005
Posty: 1364
Skąd: POZnan*
Wysłany: Pon 10 Paź, 2005   

PS do mojej wypowiedzi wyżej http://www.rooda.friko.pl/
_________________
... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
 
 
Z@ius 
WRC

Dołączył: 23 Maj 2005
Posty: 353
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 10 Paź, 2005   

temat rzeka.... od jakiegoś czasu siedze na prawym - do niedawna tylko u Krzycha, ostatnio u Altena...najważniejsze to się dochrapać odpowiedniego języka - usiąść przy piwku i pogadać sobie jak kto sobie to wyobraża, przestać kręcić kartkami (wbrew pozorom da się!!!) i trzymać gębe na kłódke gdy zdaje nam się że jest chyba za szybko...(za to po fakcie można nieco pozrzędzić - oczywiście tylko w przypadku dzwonu)...

a warsztatowo - słupek\opony prawą\lewą +kąt skrętu obdarzony czasem +\- dla zakrętów nieco ostrzejszych\łagodniejszych....głośno i dobitnie NAWRÓT!!! i rytm dyktowania

do tego nieco siły aby wypchnąć auto z jakiejś zaspy\błota

no i oczywiście trening - jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć

ale może ja się nie znam.....:-P
heheh
_________________
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
 
 
 
Krzywhooo 
WRC


Dołączył: 19 Wrz 2005
Posty: 699
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 10 Paź, 2005   

Co racja to racja, Michał nigdy mi nie powiedział "wolniej" za to raz powiedział "trzeba było wolniej" (dzwon w bednarach). Warto, jak najbardziej warto na trening zabrać pilota, ustawić sobie gąszcz słupków i zrobić trasę, potem kazać pilotowi opisać to ustalonym wcześniej językiem (wg. Juliana Obrockiego zwanym "szczegółówką rajdową"), pojechać to kilka razy na spokojnie i poprawiać po drodze ów język, tak żeby było zrozumiałe. Nie wiem jak dla innych kierowców ale dla mnie punktem newralgicznym jest minięcie słupka lub nawrót, podczas kręciołów w takim punkie kierowca widzi duuuużo możliwości jazdy i tutaj musi paść precyzyjna komenda. Mi osobiście nie pasuje machanie łapami - w maluchu pilot mógłby jeszcze walnąć kierowcę w ryja ;-)

yo
_________________
GRAVEL RULEZZZZZ

http://www.luminix.pl
 
 
 
Sensekhmet 
WRC


Dołączył: 01 Maj 2005
Posty: 1603
Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Mi sie osobiscie podoba (ale ja sie NAPRAWDE nie znam... cale moje doswiadczenie to 2 starty w Rajdzie Mlodych) opis z "zostan" (-) i "wypusc" (+). Mysle, ze to swietnie ustawia tor jazdy...
Hwanung, nadla pamietam jak 3 albo 4 razy siedziales w sniegu na kotlowni* :lol: No, ale wtedy nie miales pilota :lol:




* Moje przejazdy to bylo ciagle balansowanie na granicy katastrofy (letnie opony i beztalencie). Tylko Hwanung to wytrzymal, na pierwszym przejezdzie pasazer po prostu wysiadl jak wmeldowalem sie prosto w snieg a potem przebilem przez zaspe :lol: :lol: :lol:
_________________
Flat Out: Flat Broke
 
 
 
Padera
Gość
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Po to kierowca ma kask żeby w ryj nie dostać :D a czasami organizator wykombinuje taką ilość słupków że tylko "ręczna" metoda jest skuteczna.
 
 
Padera
Gość
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Praca nawigatora

(napisał Vesa Vaisanen, pierwszy pilot Ari’ego Vatanena)

W tej dyscyplinie sportu najbardziej niewdzięczne zadanie wykonuje pilot, czyli inaczej mówiąc nawigator. Jego rolę można porównać do starszego drużby na weselu – odpowiedzialność wielka, a wszystkie korzyści przypadają panu młodemu. Seppo Harjanne, pilot Timo Salonena, określił to tymi słowy: - Po wygranym rajdzie rzadko dziękuje się nawigatorowi, lecz w przypadku niepowodzenia prawie zawsze winny jest pilot. Pilot, szczególnie zwłaszcza jeśli jest zaliczany do elity tej profesji nie ma prawa popełnić pomyłki. Ludzie ze zrozumieniem przyjmują błędy kierowcy, ale są bezlitośnie wymagający w stosunku do nawigatora, on musi być bez skazy. Kierowcy ścigają się na poszczególnych i jeśli rozbiją samochód, no cóż, zdarza się...
Piloci wywodzą się zazwyczaj ze sfrustrowanych kierowców. Wiedzą niemal wszystko o rajdowym prowadzeniu samochodu i tylko pewna doza samokrytycyzmu każe im zdecydować się na wybór „łatwiejszej” pracy.
Pilot powinien mieć ogromne doświadczenie i znajomość wszystkich ważniejszych rajdów międzynarodowych oraz pułapek, które przebiegli organizatorzy zawodów mogą zastawiać na nie spodziewających się niczego uczestników. Nie podlega dyskusji, że pilot zna na pamięć układ ulic w każdym mieście i w każdej chwili musi umieć określić właściwy kierunek jazdy, nawet jeśli kierowca nie słuchając wcześniej jego wskazówek zupełnie się pogubił. Podczas przedrajdowego nie zawsze można się poruszać ściśle według wskazówek organizatorów, ale nawigator musi znać tę właściwą, używana podczas zawodów drogę, pomimo że pod ręką będzie pięciu policjantów kierujących ruchem i wskazujących uczestnikom właściwy kierunek. Dlatego nie ma potrzeby zawracania głowy kierowcy, by niepokoił się nie kończącą się odyseją w labiryncie jednokierunkowych uliczek Aten. Każdy pilot powinien mówić wszystkimi ważniejszymi językami europejskimi wliczając w to fiński i oczywiście grecki. Musi być również utalentowanym aktorem potrafiącym przekonać organizatorów o nie istniejącej potrzebie zmiany koła, by bez punktów karnych odwlec moment startu o czas potrzebny na opadniecie kurzu po przejeździe poprzedniej załogi. Aktorski zdolności pilota powinny przekonać obsadę punktu kontroli czasu, że ich stoper źle funkcjonuje, co pozwoli uniknąć kary za późniejszy wjazd na PKC, spowodowany mitrężeniem czasu przez kierowcę. Jednak najważniejszą cechą wymagana od pilota jest umiejętność sporządzania kilogramów notatek rajdowych, a następnie odczytywania ich bez popełnienia najmniejszego błędu, a wszystko to przez kilka godzin z rzędu w hałaśliwym, podskakującym i ciasnym samochodzie, bez względu na upał, chłód, kurz, śnieg i co tam jeszcze potrafi zgotować aura. Musi tez zachować spokój w każdej sytuacji. Musi wiedzieć, jak pobudzić swojego kierowcę, gdy ten jedzie za wolno, a także, jak powściągnąć jego temperament, jeśli zaczyna się upajać szybkością. Jest odpowiedzialny za stworzenie właściwej atmosfery w samochodzie i nie może zapominać, że kierowca jest jego szefem i jego, pilota, zadaniem jest szefowi służyć i dodawać mu odwagi. Niektórzy kierowcy nie maja poczucia czasu i gdy załoga udaje się na spoczynek, często musi wyjaśniać: - Widzisz ten zegar? Kiedy duża wskazówka będzie na dwunastce, a ta mała przejdzie tam, na prawo, to będzie czas, by ruszać w dalszą drogę. Powinien też pokazać kierowcy, do której kawiarni się udać i często zdarza się, że musi go szukać na trzy minuty przed startem, by znaleźć głupca w połowie drugiej porcji lodów.
Pilota powinna charakteryzować niezwykła siła fizyczna. W czasie nie przekraczającym dwóch minut i przy minimalnej pomocy ze strony kierowcy powinien umieć zmienić koło i w gołej ręce rozgrzane do czerwoności nakrętki, by nie zginęły w piasku. Samochód może znaleźć się poza drogą i każdy pilot wart tego miana powinien być w stanie wypchnąć go z powrotem na jezdnię, przy zastrzeżeniu, że co najmniej dwa koła samochodu pozostały po właściwej stronie rowu. Większość to naprawdę potrafi. Jeśli pomimo jego wysiłków załoga zmuszona jest do wycofania się z rajdu nawigator powinien dysponować rozkładem jazdy wszelkich dostępnych środków transportu, a najlepiej mieć w zanadrzu dokonane wcześniej rezerwacje biletów, które można odwołać, jeśli okażą się zbędne. Gdy po wyczerpujących zawodach kierowca może cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem u boku swoich bliskich, pilot musi taszczyć do swojego domu worki pełne notatek, map, hełmów, mikrofonów, a także zapasowych hełmów i słuchawek używanych podczas rekonesansu, czyli w sumie około 30 kilogramów bagażu. Po przybyciu do domu pilot niezwłocznie zabiera się do przeszukiwania ubiegłorocznych notatek pod katem ich przydatności do następnych zawodów. Do niego należy też znalezienie dla kierowcy najlepszej drogi na punkt zbiórki przed czekającym ich treningiem.
Zanim kierowca pojawi się na scenie, jego nawigator i mechanicy oczekują w pełnej gotowości do pracy. Nie zapominajmy również, że pilot właśnie dopiero co przejechał całą Europę, by dostarczyć samochód na miejsce nowych zawodów. Na wypadek, gdyby dokonany przezeń wybór hotelu nie spotkał się z aprobatą Jego Lordowskiej Mości Kierowcy, musi mieć w zanadrzu numer telefonu do innego hotelu, do którego może zadzwonić z najbliższej budki telefonicznej i dokonać rezerwacji, będąc pewnym (po uprzednim sprawdzeniu), że zarówno hotel, jak i restauracja hotelowa są godne tego miana. Wszystkie te niezbędne do życia informacje muszą pomieścić się w obszernej torbie pilota, która w ciasnocie pojazdu rajdowego może znaleźć miejsce jedynie pod stopami nieszczęśnika. Przycupnięty w niewygodnej pozycji pilot gryzmoli takie informacje, jakie kierowca raczy uznać za właściwe. Gdy kierowca zmienia zdanie i chce zmienić opis, jego pilot musi jednocześnie prowadzić zapis kolejnych przebywanych zakrętów i poprawiać poprzednie błędy kierowcy. Przyzwoity nawigator powinien mieć, jeśli to tylko możliwe, przyjaciół rozsianych po całym świecie, których jedynym pragnieniem jest ugościć kierowcę, gdy będzie miał już dość hotelowego wiktu. W przypadku, gdy kierowca jest nadal jeszcze kawalerem powinni mieć co najmniej jedną piękną córkę (oczywiście do szaleństwa zainteresowana rajdami) i gotową zemdleć ze szczęścia z okazji nagłego przybycia bohatera. Faktycznie pilot robi, wszystko co w jego mocy, by otoczyć swojego kierowcę stałą, harmonijną atmosferą i nie dać mu powodu do smutku czy niezadowolenia. Kierowca musi być uspokajany, podtrzymywany na duchu i doglądany na wszelkie sposoby.
A jakie są obowiązki kierowcy w stosunku do nawigatora? Obowiązki? To idea zupełnie nieznana wśród czołowych kierowców rajdowych. W ich opinii już sam zaszczyt przebywania z nimi w jednym samochodzie i towarzyszenia im na wyżyny sukcesów rajdowych powinien wystarczyć do zapewnienia ich pilotowi szczęścia do końca jego dni.
Pilot powinien być skromny i skory do pomocy, a przede wszystkim powinien znać swoje miejsce. Zilustrujmy to przykładem: Pewnego razu pilot Vatanena – Haryman – został wysłany do Nowej Zelandii w celu wykonania opisu trasy samotnie, gdyż tego roku lato w Finlandii było wyjątkowo piękne i Vatanen, który akurat tam przebywał, nie chciał stracić ani jednego dnia wspaniałej pogody. Gdy wreszcie przybył do Nowej Zelandii zastał notatki sporządzone bez zarzutu i był dumny z siebie, że nauczył swego pilota porządnie pracować. Również Arnie Hertz znany jest z tego, że sporządza opis trasy bez pomocy Hannu Mikkoli, jeśli Hannu ma pilne zajęcia na polach golfowych Florydy. Zawsze zaradny i przedsiębiorczy pilot posiada w portfelu odpowiednią walutę i to niezależnie od tego, w jakim zakątku świata podróżującej załodze przyjdzie niespodziewanie przerwać lot. Jego zmysł orientacji przestrzennej jest bezbłędny i nigdy nie zawodzi, nawet na sekcjach drogowych nie uwidocznionych na żadnej mapie. Po przejechaniu dwudziestu kilku skrzyżowań ta ludzka busola nadal bez wahania potrafi pokazywać właściwy kierunek i poprowadzić kierowcę z powrotem na start, używając przy tym najkrótszej drogi.
 
 
Krzywhooo 
WRC


Dołączył: 19 Wrz 2005
Posty: 699
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Bosh! Padera, czy kol. Witucki też tak ma? ;-)

Ja osobiscie zawsze z wielkim szacunkiem co do roli pilota w rajdowozie i nie żebym tu komformistycznie ujmował się za przedmówcą ale z doswiadczenia wyniesionego z KJSów widać, że pilot to musi mieć łeb, kierowca nie koniecznie.

Co do moich nazbyt częstych wizyt w zaspach śniegu to przyznam się, że do dziś za bardzo nie kumam jazdy po śniegu podsterowno-nadsterownym kartonikiem zwanym "maluch". Jedyne co wiem o śniegu to to, że jak po paru godzinach treningu zaczyna wychodzić to radochy starcza na resztę tygodnia.

:P
_________________
GRAVEL RULEZZZZZ

http://www.luminix.pl
 
 
 
Sensekhmet 
WRC


Dołączył: 01 Maj 2005
Posty: 1603
Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Rzadko bo rzadko, ale jak zloze kilkunastominutowa wizyte na pustym placu to czuje sie... spelniony. :shock: Nic tylko pojechac do domu i sie zdrzemnac :lol:
Hwanung, kierowca tez musi miec leb. Jak mawia Julian Obrocki: rajdowa jazda to 80% myslenia i 20% techniki.
_________________
Flat Out: Flat Broke
 
 
 
Krzywhooo 
WRC


Dołączył: 19 Wrz 2005
Posty: 699
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

yyyyyyyyyyyy (inteligentna odpowiedź) :)

a znasz Colina "Dzwoniłem też wczoraj" McRae?
_________________
GRAVEL RULEZZZZZ

http://www.luminix.pl
 
 
 
Sensekhmet 
WRC


Dołączył: 01 Maj 2005
Posty: 1603
Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Chodzi ci o pana zwanego Rollin' McCrash? :lol:
_________________
Flat Out: Flat Broke
 
 
 
Krzywhooo 
WRC


Dołączył: 19 Wrz 2005
Posty: 699
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Paź, 2005   

Ano :D
_________________
GRAVEL RULEZZZZZ

http://www.luminix.pl
 
 
 
Padera
Gość
Wysłany: Sro 12 Paź, 2005   

O moim Znanym i Utytułowanym kierowcy sie nie wypowiadam publicznie, a i ten fragment książki nie był o kol Wituckim.
Jeżeli kol Jacek Witucki poczuł sie urażony to publicznie przepraszam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
Template created by Krakers modified by Mich@ł

Chronotec - elektroniczny pomiar czasu | obsługa biura zawodów | wyniki LIVE !