Wysłany: Pon 03 Lip, 2006 Klasa 5 a 4WD w KJS - sugestia
Wydaje mi się że w naszych KJSach jest trochę niezdrowa sytuacja. Kierowcom jednoosiowym w klasie piątej jest często dość niezmiernie ciężko nawiązać rywalizację z autami 4wd podobnej lub nwet niższej mocy. Przy kręciołowatej charakterystyce naszych rajdów nieważne czy jest to golf VR6, 300 konne BMW, astra gsi turbo, czy jakieś nowoczesne V6 z napędem na jedną oś. Bez drogich opon, super zawieszenia, szpery i wyższymi umiejętności nie ma szans z autami które czasem strartują (np. WRX, zdrowe quattro), bo nie ma gdzie i jak wykorzystać mocy (przeważnie). Dlaczego więc nie isntieje klasa piąta 2WD + oddzielna klasa dla 4wd. Jest tak na minimaxach i wydawało mi się dobrze. Chyba nikt nie mógł się czuć pokrzywdzony, tym bardziej że to kręcioły, a słabych 4wd jest mało. Aut powyżej 1600cc z 2wd jest za to multum. Klasy piąte mogły by wyglądac przykładowo tak:
Astra kadett GSI, mocniejsze GOLFy 2wd, pug 205GTI, 309GTI, BMW, Focus 2.0 małe turbo wynalazki typu jak to CLIO z Włocławka, oraz auta TDI typu fabie czy inne seaty. Fajna była by to rywalizacja a różnice pomiędzy samochodami akceptowalne. A jak się do tego ma impreza GT, WRX czy lancer Evolution skoro wspólną rywalizację aut 900cc i 650cc uważa się za nierówną.
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
Jasno i wyraznie widac, ze chyba nie miales za wiele do czynienia z 4WD bo takie wnioski ze na kreciolach lepsze jest FWD to moze tylko ktos kto nie pojezdzil za duzo z AWD wysnowac.
Powiem ci tylko jeden maly przyklad: na zwyklej mokrej nawierzchni (nie mowiac juz o suchej) moim sejem robie lepsze czasy niz Audi Quattro a im bardziej jest kreto tym wieksza roznica czasowa sie tworzy.
Jeszcze jeden przyklad, na torze rallycrosowym w Toruniu po ostatnim PPAiK Peugeutem 309RT (niezeszperowanym) zrobilem lepszy czas o 3s!! niz wlasnym audikiem!!
Wysłany: Wto 04 Lip, 2006 Re: Klasa 5 a 4WD w KJS - sugestia
Piotr_1 napisał/a:
(...)wspólną rywalizację 900cc i 650cc uważa się za nierówną.
Nie wiem kto Ci coś takiego powiedział, a ktokolwiek to był to ściemniał. Obejrzyj sobie wyniki kjsów - jak się mają maluchy do 900tek. Często i gesto okaże się że jest baaaardzo blisko i że 650tki potrafią nie raz i nie dwa objechać 900tki.
Jeździłem w klasie 1 dwa lata i dopuki miałem Nkowy silnik to nawet mi się nie śniło rywalizować z 900tkami, ale również nie śniło mi się rywalizować z innymi nieNkowymi maluchami. Proponuję abyś Piotrze przy najbliższej okazji zagadał gdzieś Pyrę, Krzyśka Wieliczkę czy Bartka Kubickiego. Podejrzewam, że podzielają moje zdanie, że w obecnej sytuacji gdzie każdy grzebie przy motorze ile się da i żyłuje go do granic wytrzymałości, klasa I mogłaby sięgać do 903cc.Myślę, że Ruffi, Kopański i DeZ też by nic przeciwko temu nie widzieli.
A co do całego tego problemu, który poruszyłeś to zamiast kombinować po prostu trenuj! Jest wiele przykładów ludzi, którzy wsiadają w byle co i jadą ... i jadą na prawdę skutecznie, jednym z nich jest mój przedmówca nawiasem mówiąc.
Trening, trening i dla odmiany trening Piotrze, a będzie gitez!
Oczywiście, żadnego mnożenia klas, ja mam dość drastyczne poglądy na ten temat: tzn zrobić tylko klase do 903 i zlikwidować klase 652 (przecież nikt nie będzie rozkręcał paru silników i sprawdzał ile kto ma naprawde). Poza tym klasa "GOŚĆ" też ma niewielki sens przynajmniej jeśli chodzi o posiadaczy R II. Kilkadziesiąt procent startujących dawno wyrobiło norme na licencje, a jest paru takich którzy tą norme wyrobili kilka lub kilkanaście razy.
Oczywiście możemy sobie tutaj tłuc w klawisze do woli a i tak obowiązuje regulamin ramowy PZM.
_________________ Kiedy spierasz sie z głupcem upewnij się że on nie robi tego samego
Poza tym klasa "GOŚĆ" też ma niewielki sens przynajmniej jeśli chodzi o posiadaczy R II. Kilkadziesiąt procent startujących dawno wyrobiło norme na licencje, a jest paru takich którzy tą norme wyrobili kilka lub kilkanaście razy.
Nie zgadzam się. Zwróć uwagę, że tych co wyrobili "normę" jest faktycznie dużo - co drógi z nas, ale tych co po tym zrobili licencję jest b. mało. Licencję robia później osoby, które faktycznie będą gdzieś wyżej startować. Fakt jest taki, że Ci goście często faktycznie dysponują większymi umiejętnościami niż przeciętny KJSowicz np. kol. Krotoski czy kol. prezez Witucki (Padera tylko cicho! )
To może w ogóle zlikwidować klasy i będzie spokój skoro to tylko niuanse. A porównywnie twojego audi z sc na kręciole artuuro nie ma tu nic do rzeczy. Co do twojego startu na RC w 309, to ja swoim samochodem akurat tam nie narzekałem. Poza tym stanowisz wyjątek od normy jeżeli chodzi o czasy Oczywiście AWD jest gorsze? Do tego dążysz? To zimą też?
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
Wysłany: Wto 04 Lip, 2006 Re: Klasa 5 a 4WD w KJS - sugestia
Piotr_1 napisał/a:
Wydaje mi się że w naszych KJSach jest trochę niezdrowa sytuacja. Kierowcom jednoosiowym w klasie piątej jest często dość niezmiernie ciężko nawiązać rywalizację z autami 4wd podobnej lub nwet niższej mocy. Przy kręciołowatej charakterystyce naszych rajdów nieważne czy jest to golf VR6, 300 konne BMW, astra gsi turbo, czy jakieś nowoczesne V6 z napędem na jedną oś. Bez drogich opon, super zawieszenia, szpery i wyższymi umiejętności nie ma szans z autami które czasem strartują (np. WRX, zdrowe quattro), bo nie ma gdzie i jak wykorzystać mocy (przeważnie). Dlaczego więc nie isntieje klasa piąta 2WD + oddzielna klasa dla 4wd. Jest tak na minimaxach i wydawało mi się dobrze. Chyba nikt nie mógł się czuć pokrzywdzony, tym bardziej że to kręcioły, a słabych 4wd jest mało. Aut powyżej 1600cc z 2wd jest za to multum. Klasy piąte mogły by wyglądac przykładowo tak:
Astra kadett GSI, mocniejsze GOLFy 2wd, pug 205GTI, 309GTI, BMW, Focus 2.0 małe turbo wynalazki typu jak to CLIO z Włocławka, oraz auta TDI typu fabie czy inne seaty. Fajna była by to rywalizacja a różnice pomiędzy samochodami akceptowalne. A jak się do tego ma impreza GT, WRX czy lancer Evolution skoro wspólną rywalizację aut 900cc i 650cc uważa się za nierówną.
proponuje kupic 4wd zobaczysz jakie to proste
_________________ Budowa rajdówek i nie tylko ))))
Co do tego że maluchy czasem objeżdzają 900 to mało powidziane potrafiuą objechac czasem wszystkich, choć by jak to sie działo na ostatnich winogradach. A tak naprawde to każdy kto kiedy kolwiek siedział w maluchach to wie jak to jest naprawde z tymi sinikami i nie jest to tak że sie buduje i starcza to na zawsze, czasem co rajd sie grzebie i grzebie by osiągnąć wynik, ale co tam niektórzy wolą sobie kupić furke z rajchu z wuchta koni a do tego mieć jeszcze jakieś pretensje ze ktos jest szybszy i że to nie sprawiedliwe!!! Pomyślcie zanim do czegos sie doczepicie
_________________ G Ł O Ś N O i BOKIEM...
Poznańska Grupa Rajdowa
Sam w pierwszym poscie napisales o kreciolowatej charakterystyce naszych rajdow. To ci odpisuje ze na kreciolach z AWD jezdzi sie ciezej. Sproboj a zobaczysz. Do tego jak jest bardzo kreciolowato to liczy sie male i zwrotne auto (jak SC) Daje ci przyklady gdzie AWD jest jechac gorzej. Ale przyznaje ze sa warunki w ktorych w audiku mozna zniszczyc wszystkich (tak jak w tym roku w lesznie) Kazde auto ma swoje warunki i to zalezy od nas (i naszych portfeli) na jakie postawimy.
Mi konkurencja nie przeszkadza, wręcz przeciwnie tygry3ek co tam marudzisz, zobaczymy co będzie jak przyjedzie 100 konny maluch 4wd z tytanowym dachem , będziesz krzyczał o zmianach w klasach pierwszy i jaki niesprawiedliwy ten świat, bo nie masz pucharu zagwarantowanego i spokoju psychicznego.
_________________ Piotr Bydgoszcz
Śpieszmy się kochać opony... Tak szybko odchodzą!
a widziałeś kiedy kolwiek takiego malucha?? bo ja jeszcze nie, a z dwóch cylingerków wyciągnięcie połowy 100 to jest i tak dobry rezultat, oczywiście nie zapominaj o umiejętnościach, dobre autko to nie wszystko.
A tak wogóle czy ktoś tu jeździ dla pucharu?? bo napewno nie ja, mił jest dostać ale ważniejsze są wrażenia po dobrym rajdzie:)
_________________ G Ł O Ś N O i BOKIEM...
Poznańska Grupa Rajdowa
1) Jedziesz na rajd po puchar, żeby móc sobie postawić na półce albo lepiej na parapecie, żeby było z dworu widać. Czyli startujesz zawsze tak, żeby coś błyszczącego do domu przywieźć, najlepiej nie wysilając się, startując w jakiejś klasie sam, żeby mieć 100% pewności. Rubish!
2) Jedziesz na rajd po wynik (który symbolizuje wazon), jedziesz od początku do końca na maxa i nie odpuszczasz, nie boisz się konkurencji.
Nie powiem, mam w pokoju pułkę z wazonami, ale ten, który dostałem w prezencie (rajd Wyzwolenia 2004: do mety dotarła tylko trójka w mojej klasie) stoi najdalej i traktuje go jak pamiątkę debiutu. Reszta to już są jakieś mniej lub bardziej spektakularne wyniki. A najbardziej sobie cienię pucharek za "Rajd Puchar Poznania" gdzie dojechałem na II miejscu, po najostrzejszej w mojej karierze walce z Krzyśkiem Wieliczko.
Krótko mówiąc: jeżdżę dla pucharów, ale wg. II definicji. I wcale się tego nie wstydzę. Powiem więcej, jeśli ktoś nie przyjeżdża na rajd po wynik, to nie widzę za bardzo sensu jego startu (rozumiem: nauka, przygoda-każdej chwili szkoda) ale tu chodzi o rywalizację, po to to robimy. Nie mam racji??
"startując w jakiejś klasie sam, żeby mieć 100% pewności. Rubish!" - no no wypraszam sobie
Na temat debilnego podziału klas na ppaik (mowa o pomysłach z kl II) już się chyba kilka razy wypowiedziałem.
A ja z uporem maniaka jeżdże dla zabawy bo :
1 - prawie nie mam z kim konkurować ale przysięgam, że to nie moja wina
2 - jak mnie wrzucą do klasy III to ... i tak zostaje zabawa
3 - jak połączą klase 1 i 2 (mało prawdopodobne) to w zasadzie się nic nie zmieni. Sam wiesz, że nie jeden raz z Twoja pomarańczą cięliśmy się na sekundy.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
O żadnym "uraziłem" mowy nie ma
Ale chciał bym, żeby w końcu zredagować protest song do PZM w sprawie podzialu klas. Bo na razie wygląda to tak, że kl II prawie umarła, kl I również nie ma się najlepiej więc może ich połączenie odsunie wyrok na jakiś czas.
Niestety jeśli sytuacja będzie dalej szła w tym kierunku to za rok, dwa może trzy okaże się, że "w związku i przez wzgląd" pierwszą klasą będzie dzisiejsza III.
Rozmawiałem nie dalej jak miesiąc temu w tej sprawie z kimś z PZM ale oni "jeszcze nie wiedzą" a my dowiemy się zapewne na tydzień przed Yeti.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
DeZ dużo straciłeś że Cie wczoraj nie było w Piwnicy, kol Krzysztof i kol Adam tak dyskutowali że wygladało to tak jakby chcieli sie spotkać na udeptanej ziemi (dyskutowali o pucharach).
Mnie zawsze interesuje wynik, bywam zły jak wazon dostaje tylko kierowca, na szczęście mam już pare wazoników i też są takie które bardziej cenie. Np za 2 miejsce w generalce w Szczecinie i w NML wyciągnięte cywilną Astrą bez kubłów szelek i klatki. Była walka z Audi Quattro w obu przypadkach i szanse były nikłe, dostaliśmy lanie, ale przez to że przegraliśmy nie jestem zwolennikiem osobnej klasy dla AWD.
Co do teorii kol Adama że pilot w KJS bywa niepotrzebny to moge tylko skomentować żeby sie kiedyś wybrał do ZG, pojedzie zobaczy i .....
Nadal podtrzymuje że jak już pisać do PZM o zmiany to jeszcze, oprócz klasy do 903 (tzn żeby była tylko klasa do 903) żeby sie odczepili od RII jako gości, gościem to może być ktoś z RI. Poza mną większość ludzi ma norme dawno zrobioną i to jest odrobine bez sensu. Nie rozumiem dlaczego ktoś kto chce mieć RII i sie przemieszcza pierdzielem ma sie gonić w klasie z kol Wituckim i kol Krotowskim.
_________________ Kiedy spierasz sie z głupcem upewnij się że on nie robi tego samego
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1603 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Czw 06 Lip, 2006
Są jeszcze tacy, którzy jeżdżą bo lubią i chcą nauczyć się jeździć jak najlepiej
Chociaż fakt, że wylądowałem w klasie, gdzie nawet seryjne auta mają od 10 do 60 koni więcej a wcale nie są cięższe trochę mnie uwiera... ale na razie się tym nie przejmuję (z moimi umiejętnościami... ), może zacznę się przejmować za rok.
jeżeli chodzi o łaczenie maluchów i II klasy to miało by sens tylko w pewnych regionach polski, np u nas chyba było by to dobre bo przeważnie w obudwu klasach nie startuje więcej niż 5 autek, choć ostatanio jechało 5 malcy. Ale patrząc np na śląsk gdzie czasem połowa stawki to maluchy które nie raz robą dobre miejsca w generalce to połączenie nie ma senus. W Kąkolewie było do 1000cmm i jak wiadać maluchem dało sie wygrać, oczywiście nie mówie że wygrałem z powodu błędów rywali ale sam też ich troszke porobiłem:) Ja jestem z tym by zrobić klase do 903cmm razem z malcami, przynajmniej u nas.
_________________ G Ł O Ś N O i BOKIEM...
Poznańska Grupa Rajdowa
Nie rozumiem dlaczego ktoś kto chce mieć RII i sie przemieszcza pierdzielem ma sie gonić w klasie z kol Wituckim i kol Krotowskim.
sorry, a czy ja jezdze autem cokolwiek lepszym niz dobrze przygotowany maluch???
Jako ze temat rowniez mnie dotyczy, poczulem sie wywolany do odpowiedzi...
Moim (ale nie tylko) zdaniem klasa gosci w obecnym stanie nie ma sensu. Po pierwsze, w zdecydowanej wiekszosci "goscie" przyjezdzaja autami nie odbiegajacymi od wszystkich pozostalych osiagami (tzn nie prezyjezdzaja WRC Miski ani inne Subaraki - wyjatek kol. Slowinski)
Po drugie wyrobienie licencji nie dodaje nadludzkich mozliwosci danemu kierowcy tak ze staje sie on nie do objechania. Co ma powiedziec kierowca z lic. wyscigowa przeciw zawodnikowi ktory od 10 lat jezdzi same KJSy a nie ma zadnej licencji? To sa kompletnie dwie rozne dysypliny sportu! To jednoczesnie odpowiada na pytanie dlaczego zawodnicy z pierwszej ligi nigdy nie pojada w KJS... bo jest mozliwe ze poprostu dostana lanie. Nie dlatego ze sa gorszymi kierowcami, ale ze uprawiaja inna dyscypline sportu. Nawet pomiedzy II liga a KJS jest przepasc.
Po trzecie wydaje mi sie ze optymalnym rozwiazaniem byloby przedawnianie sie licencji. Licencja nie wznawiana powinna wygasac po 3-5 latach. i wtedy taki zawodnik staje sie z powrotem amatorem... Bo taka jest prawda, pewne umiejetnosci sie nabylo ale po 3-5 latach jesli sie nie jezdzilo w danej dyscyplinie to sie wiekszosc zapomina... Poza tym co ma licencja torowa do KJS? Rozumiem ze kontrowersje moga byc przy lic. R2, ale wyscigi to zupelnie inna bajka. To tak jakby porownywac koszykowke do ping ponga... tu i tu gra sie pilka...
Wiekszosc zawodnikow "nie-gosci" rowniez przyznaje, ze miedzy nimi a goscmi nie ma duzej roznicy w umiejetnosciach, wiec nie widza przeszzkod by ich dolaczyc do zwyklych klas. Oczywiscie sa rowniez tacy ktorzy twierdza ze mamy ("goscie" ) nadludzkie zdolnosci.... Dlaczego w takim razie najlepszy gosc na Yeti byl na 10 miejscu??? Objechany sromotnie przez SERYJNEGO czerwonego (ci co byli to widzieli) seja?
Pomijam juz fakt ze na niektorych rajdach gosci (ktorzy podnasza range imprezy) traktuje sie przynajmniej mowiac niestosownie. Jesli PZM upiera sie zeby byla klasa gosci to niech bedzie klasa od poczatku do konca, z pucharami, punktami, zakonczeniem sezonu itp itd.
Zapraszam wszystkich do dyskusji
Off Topic Jestem w USA moge kupic komus tani sprzet elektroniczny kontakt rkrotoski@wp.pl
Robert, o pierdzielu wspomniałem bo kiedyś była taka sytuacja w okręgu bydgoskim że w klasie "S" (tak tak, były takie czasy że to sie tak nazywało) jechał pierdziel średnio cywilny, CCS i Jacek Witucki Polo G40. Kolejność w klasie była znana na starcie. Nieliczenie "Gości" w generalce to jest mały skandal i zniechęca tych co by chcieli wystartować, a przecież od nich można sie najwięcej nauczyć. Nasiedziałem sie na prawym u Jacka i teraz przeważnie jak kogoś innego pilotuje to krzycze że ma "jechać i nie hamować i bomba i takie tam podobne" Wg mnie RII albo licencja wyścigowa nie przeszkadza żeby startować w klasie z "amatorami" przynajmniej amatorzy bedą więcej trenować i będą mieli ew satysfakcje że zlali licencjonowanego. Co do różnicy w umiejętnościach: zeszłoroczne Winogrady i różnica miedzy dwoma Oplami Astra 0,17s w generalce, jedną prowadził Znany i Utytułowany Licencjonowany Kierowca a drugą kol m. Dywan.
_________________ Kiedy spierasz sie z głupcem upewnij się że on nie robi tego samego
Zerknijcie sobie co jak to wygląda w warszawie http://www.ak-polski.org....p?id=322&menu=1
Kl1 - do 903 - i po sprawie bo i tak żaden cc900 nie przyjechał i myślę, że jest to dobry argument w rozmowach z pzm.
A teraz hit - wpisowe 140 zl !! Jak na imprezę typowo regionalną to czyste szaleństwo (ciekawe ilu z Was by się zjawiło na winogradach przy takim wpisowym ). Do tego dojazdówek mieli ok ... 300 kilometrów
Dla zinteresowanych - próby które były na tej imprezie maja być równierz na rundzie PPAiK.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
mi to tam w sumie rybka, w jakiej klasie bede jezdzil, bo mam licencje, a prawko wlasnie zdalem:) <sie pochwale>
ale prawda jest taka, ze od czasu, gdy wprowadzono, klase licencjonowanych, jestesmy regularnie z roku na rok coraz bardziej olewani. juz nawet nie mowie, ze scigamy sie w 2 czy 3.
To troszke jest bez sensu, bo jednak rywalizacja troche mobilizuje i nas, i Was tez powinna. Pomijam fakt, ze licencja kartingowa nie jest brana pod uwagę w KJS, a stanowi podstawe do wydania licencji rajdowej.
Tak sie czepiając juz, to powinna byc jeszcze wprowadzona kategoria dla takich ludzi, ktorzy startuja od niedawna, bo z gory sa skazani na porazke z kims, kto juz przez 5 lat jezdzi w KJS, mimo ze nie ma licencji.
I przez to oczywiscie trzeba by stworzyc specjalna kartoteke, ile ktorajdow przejezdzil etc.
Co jest oczywistym bezsensem, bo bedziemy sie scigac we 2 w 20 klasach niedlugo... tak samo uwazam ze klasa licencji jest bezsensowna.
A prawda jest taka, ze KJS, to teraz w zasadzie jedyna okazja, zeby sobie pojezdzic w normalnej atmosferze, gdzie nie ma przekrętów, bo tego nikt nie sprawdza.
Wiec nie pozostaje mi nic innego jak ciac, latac... i patrzec jak astra odjezdza;)
A siedzac na prawym zaczalem sie autentycznie bac, bo zeby sejem dogonic astre, to mimo wszystko trzeba latac, ciac i przeginac...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum