Pojechaliśmy (Mateusz Bartkowiak, Szymon Król) zobaczyć jak Polacy organizuja KJS, a raczej coś w rodzaju Grand Prix w USA.
Miasteczko Lake Geneva, organizator - Automobilklub Polski Chicago.
Organizacyjnie jak w Polsce czyli zbiórka miała być o 9 rano więc załogi zjeżdżały się do ok 10. Forma zawodów podobna do znnych większości zawodników - Grand Prix Bednar. Jeden, niedługi odcinek zlokalizowany na torze (owal) w Lake Geneva, przejeżdżany kilka razy. Zaskoczeniem była ilość zgłoszonych załog i to, że 90% to byli Polacy. Jeszcze większym zaskoczeniem były fury jakimi przyjechali...
Zobaczcie fotki zrobione przez Szymona - www.autosprintgeneva.prv.pl
Tak, jeszcze jestem w usa i jeszcze troche pobęde - jak dobrze pojdzie to do sierpnia 2006 ale to sie jeszcze okaze. Co do bialego lancera to rzeczywiscie jechal moze nie najszybciej ale najbardziej kozacko. Fura zdecydowanie miała za duzo mocy:) Kierowcy jednak mozna oddac, ze w 80% opanowywal potwora
o kuzwa podziwiam tych co tymi magnumami startowali - przeciez to wazy z 2 tony... a taka mr-dwojeczke to bym przyjol...<marzyciel> tym bardziej ze ona turbaczka... Mateusz trza bylo tam przytargac malucha i pokazac im kto jest kozak pozdrowienia chlopaki - trzymajta sie tam
No to i tak nieźle Ujarzmić mocnego 4-łapa nie jest chyba łatwo...
Ja sie wybieram w przyszlym roku (czerwiec 2006?) do stanów i mam nadzieje ze wrócę zadowolony - zarówno z przygody jak i z zarobków A ty gdzie siedzisz? Jechałeś sam czy z biura jakiegos?
Niezainteresowanych przepraszam za prywate
Najlepsze ze ten magnum byl z wypozyczalni i kolesie go prawie zajechali na smierc. po prostu pelna molesta.
Pewnie bym costam zwojowal moim bonczyslawem bo nie jeden zawodnik z RWD np. do nawrotu dojezdzal z wcisnietym sprzeglem i na 2 biegu
Co do naszego pobytu w stanach to wyjechalem przez biuro ale zostaje na wlasna reke bo moja wiza pracownicza studencka juz wygasla. Teraaz jestem jeszcze w Wisconsin ale juz za kilka dni jade w kilkutygodnioa podroz po USA i nie wiem gdzie osiade.
Co do naszego pobytu w stanach to wyjechalem przez biuro ale zostaje na wlasna reke bo moja wiza pracownicza studencka juz wygasla. Teraaz jestem jeszcze w Wisconsin ale juz za kilka dni jade w kilkutygodnioa podroz po USA i nie wiem gdzie osiade.
Wyslalem Ci maila żeby nie zaśmiecać forum
Jak bedziesz mial chwile to odpisz.
pzdr
AdamB [Usunięty]
Wysłany: Wto 15 Lis, 2005
A tak w ogóle to obiecales Mateusz, ze wystartujesz razem z Szymonem w jednej tego typu imprezie ... Jak realizacja tego planu??? Pokaz rodakom zza oceanu jak sie jezdzi
niestety tu w stanach jezdze Grand Voyager'em ktory nie do konca sie nadaje do tego typu zawodow. za jakies poltora miecha moze bede zmieniac auto na cos mniejszego i bardziej sportowego to chetnie gdzies wystartuje. Jeszcze nie wiem gdzie bo nie wiem w ktorej czesci USA bede.
Chlopcy porobili faktycznie niezle foty! zmarzli przy tym tez calkiem niezle Szymon chcial nawet wystartowac naszym probem, ale na szczescie tego nie zrobil ( nikt by go pozniej nie kupil ). Ja oczywiscie tez zamierzam startowac w przyszlym roku! W koncu kobietka w USA pokaze rodakom jak sie jezdzi
Wrazenia z rajdu:
1.Pytanie: Dlaczego tyle Subaru (20 zalog)? Odpowiedz: "Bo Subaru jest tanie i latwe w przygotowaniu!"
2.Srednia wieku kierowcow bardzo niska
3.Zawody bardziej "for fun" niz dla prawdziwego scigania. Piekielnie mocne Subaryny i Lancery chodzace caly czas boczurami, nawet na najbardziej przyczepnych nawierzchniach... Widowisko dla mnie piekne, pelne wrazen i adrenaliny, a w koncu bylismy tam (niestety) tylko kibicami... ...jedynymi kibicami! (wszystkie pozostale osoby to czlonkowie startujacych zalog).
Punkty 1,2 i 3 doluja nas, zwlaszcza gdy pomyslimy ile w Polsce musimy wlozyc czasu i wysilku w nasze rajdowanie by miec ulamek tego co maja ludzie tutaj. Tutaj mlodziez jezdzi potworami ze znaczkami WRX, STI i mamy wrazenia ze pojecia nie maja do czego te samochody tak naprawde sluza. Koles wyjezdza z parkingu i startujac z ulicy podporzadkowanej po 10 metrach piekna biala Subaryna na naszych oczach pakuje sie do rowu. zenada... ...patrzymy na to z politowaniem... gdybysmy my mieli taka Subarynke... ...moze niedlugo. W koncu zostajemy tu na dluzej, wiec Prezes nic sie nie martw, cierpliwosci... Benzyna u nas po 2 PLN za litr i dalej tanieje, na Subaryny zbieramy, zrzucimy sie jeszcze na jakis kawal ziemii na odludziu gdzies w Teksasie co by sie rozjezdzic w 4WD i uderzymy w ten kraj godnie reprezentujac KRPP ze starego kontynentu!
3majcie sie tam w PL i jak co to zapraszamy do nas po tania bene!!!
Buhahaha i tak te Subarki i Miśki zrobił stary poczciwy Civic
Wygląda na to, że również za wielką wodą nie wystarczy mieć trzeba jeszcze umieć
No i to paliwo po 2 zł ...
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
fajny tam mają podział na klasy:
Klasa A1 do 1600 ccm
Klasa A2 - od 1601ccm do 2200 ccm
Klasa A3 - od 2201ccm do 3000 ccm
Klasa A4 - powyzej 3001 ccm
Klasa S4 - samochody z napedem na 4 kola
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Dołączył: 01 Maj 2005 Posty: 1594 Skąd: Śrem, Wielkopolska
Wysłany: Sro 16 Lis, 2005
Brak mi Dodge'a Charger'a z 440 magnum pod maska...:
http://members.tripod.com...69/IM002085.JPG
Oh, yeah. Oczywiscie, potrzebny jest ProTouring, czyli duzo pracy nad hamulacami i zawieszeniem.
A co do kierowcow w USA... oni naprawde nie bardzo umieja jezdzic. Pamietacie Cherokee Trails? Kulig wygral z (prawie ) wszystkimi autami klasy open: lzejszymi i o 200 koni mocniejszymi niz jego N4. To chyba mowi samo za siebie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum