Sal wykryj jaki masz, znajdź do tego literature i wyslij mailem pare rysunków, da sie z 1,5 wydłubać z 90 KM bez wiekszych strat żywotnosci motorka. Oczywiscie to wymaga sporo cierpliwosci i pare kilo papieru ściernego.
Ja miałem 6 dni 125p z Polonezowskim silnikiem zanim mi wjechali w zad i sie buda złamała, jak sprzedawałem silnik to miał 87 KM
Dołączył: 27 Lis 2005 Posty: 562 Skąd: prawie Poznań
Wysłany: Wto 24 Sty, 2006
Żeby nie wyszło na to, że poległem na placu boju, odgrzeję temat Powoli biorę się za to auto, głowica trafiła na "lajtową" obróbkę i regenracje do warsztatu i chyba jej się przyda - sami zobaczcie. Syf niesamowity Nie wiem dlaczego to auto jeździło tak dobrze (jak na Poldka) Teraz jak to oglądam to wygląda na to, że na IV w ogóle zapłonu nie było... Świeca przypominała srebrno-zieloną masę raczej niezdolną do "iskrzenia".
Nie bardzo wiem, co zrobić z gaźnikiem. Bo logicznie rzecz biorąc, jak kanały będą wypolerowane i odrobinkę powiększone (w kolektorze też) to wypadało by trochę go podkręcić chyba... Jakieś porady?
Dołączył: 27 Lis 2005 Posty: 562 Skąd: prawie Poznań
Wysłany: Sob 28 Sty, 2006
Widziałem już, co ten Pan robił z Polonezami i brak mi słów. Koleś na codzień wozi się Jaguarami i Ferrari, potem wsiądzie w relikt polskiej motoryzacji i narzeka... Chociaż fakt, że trochę racji ma - niestety.
Padera, Clarkson mówi, że Polonez nie ma mocy i nie skręca
"Mówią, że ma 80 KM - więc gdzie ta moc?!"
"Ale najgorsze jest... prowadzenie (handling)."
A reszty lepiej nie tłumaczyć, typowy dla niego bluźnierski bełkot!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum