Witam otwieram ten post bo chcę się z wami podzielić tym co ostatnio udało mi się zaobserwować na KJS- ach , niestety ale nie wszyscy walczą o.k w myśl przepisów ogólnie ustalonych.... a szkoda
Z tego co wiem kierowca nie może mieć licencji jesli chce walczyć w klasie od 1 do 5 , natomiast klasa 6 " gość " jest przeznaczona dla posiadaczy licencji.
Niezależny jest czas kiedy zrobiona została licencja i czy jest podbita na dany rok czy nie, UKRYCIE FAKTU POSIADANIA LICENCJI NA ZGŁOSZENIU POWODUJE DYSKĘ Z CAŁEJ IMPREZY....
.......z tego co wiem niektórzy o tym zapominają.......
_________________ 4 fast , 4 drive , 4 fun quattro machine
Zgadzam sie, dodam tylko ze nie chodzi tu o licencje (ktora musi byc aktualizowana co rok) a o certyfikat, który jest wystawiany (chyba na cale zycie) przez PZM.
Witam otwieram ten post bo chcę się z wami podzielić tym co ostatnio udało mi się zaobserwować na KJS- ach , niestety ale nie wszyscy walczą o.k w myśl przepisów ogólnie ustalonych.... a szkoda
Z tego co wiem kierowca nie może mieć licencji jesli chce walczyć w klasie od 1 do 5 , natomiast klasa 6 " gość " jest przeznaczona dla posiadaczy licencji.
Niezależny jest czas kiedy zrobiona została licencja i czy jest podbita na dany rok czy nie, UKRYCIE FAKTU POSIADANIA LICENCJI NA ZGŁOSZENIU POWODUJE DYSKĘ Z CAŁEJ IMPREZY....
.......z tego co wiem niektórzy o tym zapominają.......
O kim mowa? Może trzeba personalnie się do tej osoby zgłosić ?
Nie chodzi o to z której klasy,czy kto to dokładnie jest. Znamy sie wszyscy tyle lat bo trochę jezdzimy i każdy wie jak z tą licencją jest naprawdę....
tylko przypominam że taki przepis istnieje i żeby nie było zdziwienia na kolejnych kjs-ach, jak organizator zareaguje, np ostatnio wprowadzają radary, alkomaty, więc może coś sie ruszy i w tej opcji...
a pojęcie licencji czy certyfikatu, obejmuje wszystkie kryteria dotyczące sportu samochodowego, udokumentowane i wydane przez klub lub PZM. więc chyba 1\4 mili też
_________________ 4 fast , 4 drive , 4 fun quattro machine
Protesty można zgłaszać w czasie rajdu wiec moim zdaniem nie ma już o czym dyskutować. Nie wiem o kim mówisz, i szczerze mówiąc zupełnie mnie to nie interesuje.
Jeżeli ktoś zna odpowiedz na pytanie Kristo - proszę pisać.
Na posty o jakiś domysłach odpowiedź będzie prosta -
a mnie naszła takowa myśl.chodzi poniekąd o klasę gość i mocne potwory typu
Subaru STI itp.nic nie mam do kierowców startujących w tej klasie ani ich aut.
wiadomo kjs tokażdy jedzie tym co ma w garażu...
... czy nie można by złosić do pzmotu czy organizatorów danego rajdu
pomysłu pt.niewliczania "gości" do klasyfikacju generalnej kjsu coś na wzór rajdów PPZM.
tak aby zwykły szarak kjsowy mógł wbić się wyżej niż na 4 miejsce w generalce.
o i to taka mysl mnie naszła po ostatnim kjsie.
p.s. i nie chodzi o to że zazdroszcze komuś pucharu czy wypasionego auta...
_________________ Polski Fiat 125p 1300... rally...
Polski Fiat 126p 650... 1978...
Cinquecento 1150... Sporting.
Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów
Zbigniew Kopras
Fiałkowo 1 62-070 Dopiewo
www.kopras.eu
qbuś:
ale nie uwazasz, ze to jest pewna dyskryminacja <takie popularne slowo ostatnio>??
to ze mam licencje, nie dodaje mi 50km; nie odejmuje 15 sekund na probie, ani nic takiego <chyba ze o czyms nie wiem...>
dla mnie szczerze mowiac ta zabawa w licencje jest bez sensu, Ty mowisz, ze szybcy, czy goscie powinni byc skresleni z generalki, a ja w klasie 6 sejem jezdze z Astra turbo, impreza i innymi takimi...
Cóż, ja z kolei zgodzilbym się z Qbą... Z prostej przyczyny. To właśnie KJS służy do zdobycia licencji rajdowej - czyli z założenia jest dla osób jej nie posiadającej. I odwrotnie - ubiegający się o licencję bierze udział w KJS dla jej uzyskania. A po co to robi? Żeby z niej skorzystać, czyli chyba nie, żeby jeździć w KJS nadal (bo wtedy by nie potrzebował licencji) tylko nieco wyżej.
Gdyby przejaskrawić można by zapytać, dlaczego tak mało jest "gości" na KJS? Przecież osób z licencjami chyba jest trochę w Polsce i w Wielkopolsce... A jednak nie przyjeżdzają, bo... jeżdzą gdzieś indziej.
A przecież by mogli przyjechać po niemal gwarantowany puchar...Bez większego (dla nich) trudu.
Oczywiście nie można zabronić licencjonowanym udziału, bo to by naruszało "równość" konstytucyjną i nie tylko, ale ja także jestem zdania, że powinni mieć jedynie swoją klasę - niech rywalizują pośród sobie podobnych (umiejętnościami, doświadczeniem i niejednokrotnie autem). A dlaczego w zasadzie "automatycznie" mają odbierać szansę na pudło w generalce tym typowym, nielicencjonowanym amatorom?
Być może mówię to trochę do siebie, bo pomimo, że jeszcze licencji nie mam to zapewne mieć ją w przyszłości będę, choć uważam, że póki co muszę się jeszcze "nieco" nauczyć, więc nie próbuję "podskakiwać", a pokornie zmierzam się z kolejnymi kjs-ami...
Jeśli już zdecyduję, że jest sens (i cel) się licencjonować to tak zrobię i będę próbował walczyć wyżej...
ja wyraźnie zaznaczyłem że nie mam na myśli nikogo urazić
czy publicznie liczyć komuś konie pod maska i sekundy na próbach.
podzieliłem się-wyraziłem tylko swoja myśl jaka mnie naszła po ostatnim kjsie.
myśle że bardziej szczegółowo rozwinął to tomcio-b
dobrze że kierowcy z klasy "gość" odwiedzają kjsy bo swoją obecnością podnoszą
frekwencje na imprezie a i jest się od kogo poduczyć podpatrzeć co i jak.
bez urazy pozdrawiam kuba
_________________ Polski Fiat 125p 1300... rally...
Polski Fiat 126p 650... 1978...
Cinquecento 1150... Sporting.
Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów
Zbigniew Kopras
Fiałkowo 1 62-070 Dopiewo
www.kopras.eu
Po pierwsze, powtorze dokladnie to co napisal moj szanowny brat... Durny papierek z PZMotu NIC kompletnie nikomu nie dodaje jesli chodzi osiagi czy jakiekolwiek inne korzysci.
Po drugie: Goscie jezdzacy w rajdach KJS podnasza range imprezy, przeciez KJSy sa po to zeby sie czegos nauczyc. A od kogo lepiej sie nauczyc niz od kogos kto ma wieksze doswiadczenie??? (Nie mowie o nikim konkretnym i nie probuje sie przechwalac). Sprawa jest prosta, wywalicie gosci z generalki -> przestana przyjezdzac -> nie bedziecie sie mieli od kogo uczyc...
Po trzecie:
tomcio-b napisal: To właśnie KJS służy do zdobycia licencji rajdowej - czyli z założenia jest dla osób jej nie posiadającej. I odwrotnie - ubiegający się o licencję bierze udział w KJS dla jej uzyskania. A po co to robi? Żeby z niej skorzystać, czyli chyba nie, żeby jeździć w KJS nadal (bo wtedy by nie potrzebował licencji) tylko nieco wyżej.
Sorry, ale chyba jestes w duuuzym bledzie... Wsrod poznanskich rajdowcow jest olbrzymia grupa zawodnikow, ktorzy maja uzbieranych tyle punktow do licencji ze mogliby miec ich juz z 5... Taka prawda, popytaj. Zreszta Tomku sam tez masz ich juz chyba pod dostatkiem patrzac na Twoje dobre wyniki z ostatnich lat... Pytam wiec dlaczego nikt z nich nie wyrabia licencji??? Bo nikt nie chce nalezec do grona "niechcianych gosci", a moze poprostu szkoda im kasy na durny swistek, a moze nie chca jezdzic w PPZM i RMP, a moze boja sie konfrontacji z kol. Wituckim??? Wierz mi, gdybym mogl z olbrzymia checia pozbyl bym sie licencji, ale jak wiadomo to niemoziwe... Powiem wiecej, gdyby wszyscy uprawnieni do uzyskania licencji ja wyrobili, niewielu by pozostalo bez niej...
Po czwarte: Mowicie ze "goscie" maja zdecydowanie wieksze doswiadczenie. OK, moze i maja, ale w innych dziedzinach sportow motorowych! Co wspolnego maja wyscigi plaskie, rajdy PPZM, RC lub wyscigi na 1/4 mili z rajdami KJS??? To sa zupelnie inne dyscypliny sportu, inne auta, inaczej przygotowane, inne umiejetnosci wymagane od kierowcow. To tak jakbys porownywal hokej z jazda figurowa na lodzie, tu i tu jest lod i lyzwy...
Tak na prawde liczy sie ilosc przejechanych kilometrow na SZ, ilosc ukonczonych rajdow i obserwowanie najlepszych. Wiec wszystko tak na prawde zalezy od Was... Wiec zamiast biadolic - trenujcie...
Rozmawiam z wieloma zawodnikami, ktorym sprawia satysfakcja rywalizacji z goscmi, lecz wiem i rozumiem, ze jest grupa ludzi, ktorym sie to nie podoba...
Nastepna sprawa,
Qbus napisal: tak aby zwykły szarak kjsowy mógł wbić się wyżej niż na 4 miejsce w generalce.
Przyjrzyj sie dokladniej wynikom rajdow w tym sezonie, a zobaczysz, ze "goscie" wcale nie zajmuja pierwszych miejsc w generalce, zdecydowanie czesciej podium sklada sie z zawodnikow nielicencjonowanych...
Konczac
Jezeli dla kogos to na prawde jest taki wielki problem, ze nie dostanie upragnionego pucharu, niech tutaj, na tym forum sie wypowie, a ja obiecuje mu, ze nastepny puchar jaki wygram (o ile mi sie uda) wrecze mu osobiscie i pogratuluje, nawet jesli zajmie ostatnie miejsce.
Zapraszam do konstruktywnej polemiki (jesli to mozliwe dobrze by bylo gdyby i inni zawodnicy licencjonowani sie wypowiedzieli).
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, mam nadzieje ze nikogo nie urazilem, bo nie bylo to moja intencja.
Nie sądziłem że ten temat wywoła aż takie poruszenie. napisałem to by się z wami podzielić tym co zauważyłem, nie miało to na celu zmobilizowanie ludzi do pisania protestów i wyrywać komukolwiek zasłużonego w boju pucharu . jesli tak ktos to odbiera to się myli. zgadzam sie z kolegą Tomcio-b bo w jego słowach zostało to ujęte w 100%
Ale w sporcie motorowym tak to jest że jak jest regulamin to się go czyta czego dokładnym przykładem jest kolega BUZIUK z WSMP który przez brak znajomości regulaminu stracił tytuł mistrza polski;( i był bardzo zdziwiony, poszedł do sędziego robić wojnę, a sędzia mu na to " regulamin masz...? to napewno go znasz"
Ja traktuję KJS jako naukę doskonalenia jazdy która się przyda w przyszłości, oswajam się z autem robię licencję i idę w GSMP HS,
Serdecznie pozdrawiam
P.S dembol nie unoś się bo forum podobno jest od tego by rozmawiać ....
_________________ 4 fast , 4 drive , 4 fun quattro machine
jeszcze tak patrzac to dlaczego licencje kartingowe sie nie licza?? przeciez karting wiecej uczy i wymaga od np 1/4 mili <nie urazajac nikogo>
to byl moj pierwszy kjs w zyciu za kolkiem (no tak, ale mam licencje...>
ale Urbi sam dobrze powinienes wiedziec, jakie przeniesienie ma WSMP czy RC, w ktorych startowalem do kjs-ow - ogolnie zadny... /
szczerze mowiac wiecej nauczylem sie od organizatora najblizszego rajdu <zebu nie zostac posadzonym o kryptoreklame...>, a nie trzeba miec licencji, zeby isc na kurs doskonalenia techniki jazdy...
ja wcale szybko nie jechalem <wystarczy popatrzec po czasach>, ale nie wlewajac sobie madrze, skoro udalo mi sie byc tak wysoko!! a sie ciesze jak dziecko, bo chcialem tylko dojechac i jak nic nie spodziewalem sie wyniku...
no ale jak macie inne zdanie, to Was z bratem nie przekonamy:)
pozdrawiam!!
[ Dodano: Wto 28 Lis, 2006 ]
do qbus:
zapomnialem wczesniej
ja tez nie chcialem nikogo urazic i jak mi nie wyszlo, to sorry...
P.S dembol nie unoś się bo forum podobno jest od tego by rozmawiać ....
Cel forum jest jasny. Dyskusja. "Wiem ale nie powiem" - takie przedstawienie sprawy jakoś mało mnie interesuje. Znasz kogoś kto jedzie w nie swojej klasie bo ukrywa fakt posiadania licencji? Proszę bardzo - składaj protest. Ktoś moze powie ze chciałeś być oczko wyżej? Napewno. Dla mnie to po prostu egzekwowanie regulaminu.
W sprawie licencji - moim zdaniem licencjonowani powinni być klasyfikowani w generalce i klasie Gość, natomiast ukrywanie licencji powinno być SUROWO karane.
PS. Zastanawiałem się kiedyś czy byłoby możliwe ustanowienie takiej zasady, iż po np. 2 latach "nie używania" licencji wygasała by ona...
W tym temacie widzę dwa różnie skrajne stanowiska. Jednak stanę po stronie kolegi KROTONa. Czyżby dlatego, że mam licencję? Nie sądzę. Co daje mi ten świstek? Dlaczego dzięki niemu nie miałbym być liczony w klasyfikacji generalnej? Licencję mam (oczywiście nieważną) ale nigdy nie startowałem w zawodach rangi wyższej niż KJS. Teraz wiem, że jest "wyrobienie" to był BŁĄD! Tak jak zostało napisane, jest wielu zawodników, którzy licencji mogliby "wyrobić" nawet 5 (gdyby tak się dało ), ale nie robią tego. Dlaczego? To oczywiste. Umiejętności i pozycja w klasyfikacji generalnej nie są zależne od tego czy ktoś posiada ten papierek, tylko od doświadczenia i przejechanych bojowo kilometrów. Spójrzcie na dywana, matissa, kubicę, artuuro (mam nadzieję że nie obrażą się że wymieniam ich imiennie), nie mają licencji, ale niejednokrotnie klepią tyłki licencjonowanym, że aż miło popatrzeć. Więc proponuję nie narzekać tylko jeździć, jeździć, jeździć... Pozdrawiam wszystkich.
Ja również stanę po stronie tow. Krotona, a licencji nie mam. Moim zdaniem aktualny stan regulaminowy jest dobrym kompromisem, gdyż klasa gość jako jedyna jest, pod względem sprzętu, klasą otwartą, a to już daje spory handicap posiadaczom wspomnianych wyżej WRXów. Jednak dzielenie tej klasy na drobne jest bez sensu, ponieważ gości z reguły startuje na to zbyt mało i każdy musiałby jechać w swojej własnej klasie.
Eliminowanie gości z generalki jest według mnie przejawem braku ambicji. Chyba wszyscy chcemy równać do lepszych?! Poza tym każdy ma przecież własną klasę wg. pojemności skokowej i jeśli jest dobry to wazon tak czy inaczej dostanie, a jeśli ktoś chce mieć dwa zamiast jednego, to proponuje skorzystać z propozycji Krotona.
Jestem co prawda dużo mniej doświadczonym zawodnikiem ale ośmielę się nie zgodzić z Krotonem w jednym punkcie. Napisałeś, że RC, Rajdy, Wyścigi płaskie, górskie i na 1/4 mili to zupełnie inna bajka niż KJS. Dobrze, masz racje, ale wydaje mi się, że się zapędziłeś implikując (tak, zjadłem słownik), że kierowca z wyższej ligi nie ma zbyt dużej przewagi umiejętności nad ludziskami startującymi w KJS. Rozumiem, że natura zawodów jest zupełnie inna, jednak panowanie nad autem, tor jazdy, refleks i wyczucie na pewno zawodnik z wyższej ligi będzie miał bardziej rozwinięte niż gość z KJS. Do tej wypowiedzi dopuszczam dwa wyjątki: 1/4 mili bo oni nie umieją skręcać i Kubickiego, który zamiast chodzić w podstawówce na polaka, co to by się naumieć podpisać , upalał całymi dniami.
Inną sprawą, którą chciałbym poruszyć, przy okazji tego wątku, jest fakt istnienia gigantycznej przepaści pomiędzy KJSami a wyższymi ligami. Gość, który do tej pory jeździł dookoła trzepaka jest wrzucany do PPZMotu, na wyścigi płaskie i do RC, czyli na głęboką wodę. Myślę, że KJSy mogłyby w przyszłości ewoluować w kierunku szybszych i dłuższych imprez wprowadzając jednak obostrzenia regulaminowe dotyczące wyposażenia bezpieczeństwa auta. Natomiast dla kompletnie zielonych organizować niewielkie imprezy składające się z prób bezpiecznych i typowo pachołkowych. Po wyjeżdrzeniu paru takich imprez z określonym wynikiem dostawałoby się przepustkę na KJSy, które byłby imprezami na kształt Magnolii, czy może nawet szybszymi i ostrzejszymi. A potem dopiero PPZM i reszta. Ciekaw jestem co o tym sądzicie?
Popieram zdanie Krotona i do tego już nic nie będę dodawał.
Pomysł krzycha bardzo fajny. Myślę, że większość z Was ma już powoli dosyć ciagłego upalania na jedynce czy dwójce albo zastanawiania się, o którym słupku mówi pilot Wg mnie pomysł jest do zrealizowania, szczególnie w Poznaniu bo tutaj znajduje się Tor no i do nieczynnych lotnisk jest nie daleko.
Zgadzam sie z KROTON'em , jak wiekszosc Licencji nie mam , ale punkty zebralem . Nie robie jej , poniewaz poprostu mnie nie stac , ani na PZMot ,anie na jej wyrobienie i odnawianie. Pozdrawiam wszystkich . Dajcie spokoj gosciom
To może teraz ja ...
Przeprowadzenie znakomitego pomysłu krzycha jest ... nie realne. Kto niby miał by robić te imprezy ? A znając realia tego sportu to nawet na te "przedszkolne" kjs-y stawiali by się wszyscy hurtem i skutecznie zniechęcali nowicjuszy. Mogło by się skończyć również tak, że przy gwałtownym wzroście imprez w roku frekwencja była by mizerna z wiadomych przyczyn.
Oczywiście jest przepaść między kjsami a pzmotem. Ale popatrzcie w koło - kogo z nas stać na starty wyżej ? Popytajcie np Bieńka ile kosztowała go przygoda z "prawdziwym" sportem. Znając budżetowe realia czy jest sens wyrabiania licencji w celu zaliczenia jakiegoś rajdu w pzmocie ? A potem zostaje bujanie się w klasie gość ...
Zahaczając o temat zawodników z licencjami - mają klasę "gość" i niech tak pozostanie. Co prawda argument Krotona o podpatrywaniu jest mało przekonujący bo niby jak to zrobić w trakcie imprezy ? ale im też się zabawa należy. Nie da się tu znaleźć złotego środka i zawsze ktoś będzie marudził.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
Po trzecie:
tomcio-b napisal: To właśnie KJS służy do zdobycia licencji rajdowej - czyli z założenia jest dla osób jej nie posiadającej. I odwrotnie - ubiegający się o licencję bierze udział w KJS dla jej uzyskania. A po co to robi? Żeby z niej skorzystać, czyli chyba nie, żeby jeździć w KJS nadal (bo wtedy by nie potrzebował licencji) tylko nieco wyżej.
Sorry, ale chyba jestes w duuuzym bledzie... Wsrod poznanskich rajdowcow jest olbrzymia grupa zawodnikow, ktorzy maja uzbieranych tyle punktow do licencji ze mogliby miec ich juz z 5... Taka prawda, popytaj.
Wywołany odpowiadam i wyjasniam, bo sie z kolegą Robertem nie porozumielismy do konca... Oczywiscie, ze wsrod poznanskich rajdowcow, malo tego - wsrod rajdowcow z calej Polski jest wielka grupa tych, ktorzy z punktow mogliby otrzymac sporo egzemplarzy licencji... Oczywiście, że tak. Tego nie kwestionuję w żadnym calu, mało tego, pewnie też nieskromnie do tej grupy mógłbym się załapać. Tylko kwestia wg mnie polega na rozróżnieniu tych, którzy uczestniczyli w KJS mając na celu dalszą drogę, oraz na tych, którzy są świadomi rzeczywistości i określonych możliwości i pomimo wygrywania KJS nie robią licencji, bo nie mają po co...
Pewnie są też tacy (zupełnie bez złośliwości ), którzy z rozpędu licencję zrobili, ale teraz żałują i najchętniej by ją oddali. Czy jednak względem tych, którzy żałują ma układać się klasyfikacja (generalna) wszystkich (w ramach KJS)?
I w tym momecie przekonania takiego nie mam. Oczywiste jest to, że dobrze jest się uczyć od lepszych itd... Bardzo dobrze. I w niczym takim nie przeszkadzałoby ograniczenie gości tylko do klasy. Natomiast porównywać i rywalizować z goścmi przecież można bez względu na klasę czy klasyfikację, bo wystarczy porównać sobie czasy i już wszystko jasne.
Natomiast nie wiem, dlaczego przyjąć, że "wyrzucenie" gości z generalki ma ich przegonić z przyjeżdzania na KJS??? To już dziwi mnie najbardziej, bo przecież nie przyjeżdzają oni po puchary czy trofea... jak choćby Robert vel KROTON sam powiedział. Zatem jeżeli tak jest to ograniczenie gości do klasy nie powinno takiego rezultatu przynieść, nieprawdaż?
Z moich obserwacji również nie wynika, żeby miejsca na pudle rzadko kiedy zajmowane były przez gości w generalce - pod warunkiem oczywiście, że w danym rajdzie kilku gości udział brało...- może Robert oglądałeś inne wyniki, niż ja -
Mam nadzieję, że moja polemika jest wystarczająco konstruktywna
To może teraz ja ...
Przeprowadzenie znakomitego pomysłu krzycha jest ... nie realne. Kto niby miał by robić te imprezy ? A znając realia tego sportu to nawet na te "przedszkolne" kjs-y stawiali by się wszyscy hurtem i skutecznie zniechęcali nowicjuszy. Mogło by się skończyć również tak, że przy gwałtownym wzroście imprez w roku frekwencja była by mizerna z wiadomych przyczyn.
Oczywiście jest przepaść między kjsami a pzmotem. Ale popatrzcie w koło - kogo z nas stać na starty wyżej ? Popytajcie np Bieńka ile kosztowała go przygoda z "prawdziwym" sportem.
No właśnie dlatego pisałem o maksymalnym uproszczeniu tego pierwszego "stopnia kariery", bo zdaję sobie sprawę, że automobilkluby mogłyby sobie nie dać rady z organizowaniem jednego i drógiego. Nie mówię też o jakimś wysokim usportowieniu KJSów tylko o ich wyostrzeniu i wprowadzeniu do nich obowiązkowego acz podstawowego wyposażenia bezpieczeństwa. Rozumiem też że to generuje koszty, ale rajli iz rajli jak to się zwykło ostatnio na tym forum mawiać. Zamiast na przeróbki silnika wydawałoby się kasę w pierwszej kolejności na przykład na klatkę. A jaka byłaby zabawa i ściganie na takim KJSie to wiedzą Ci co jechali np. Magnolię. Dla tych co to zaraz się zaczną mnie czepiać, że znowu tu o jakiś klatkach pitole wytłumaczę, że chodzi o to, że na takie zabawy bez tego wyposażenia nie pójdzie żaden trzeźwo myślący organizator. No chyba, że nie ma gdzie mieszkać na zimę i koniecznie chce iść siedzieć.
Co do Twojego DeZ stwierdzenia, że na te mini imprezki stawiali by się wszyscy i nowicjuszy zniechęcali to odpowiedz mi na takie pytanie:
Co wolisz przejechać? Magnolię czy próby sportowe pierwszej z brzegu nawigacji?
No i powiedz mi, czy w momencie gdy zaczynałeś przygodę z KJSami to fakt braku, w porównianiu z wyjadaczami, umiejętności Cię zniechęcał?
Nie piszę też, że ten pomysł jest znakomity, jak to mam szczerą nadzieję, nie ironicznie napisałeś, tylko staram się rozpocząć rozmowę na temat wg. mnie dość dużego problemu naszego sportu. Nazywając rzeczy po imieniu: przepaść między KJSami a resztą sportów motorowych oraz wieczny głód "godnych imprez" jaki reprezentuje 100% użytkowników tego forum.
Krzychoo o ironii nawet nie pomyślałem bo Twój pomysł teoretycznie jest bdb.
Faktem jest, że ja się ciężko zniechęcam do czegokolwiek. Gdyby tak było przygodę z rajdami skończył bym już w 1998 roku
Ale ... powstaje pytanie ilu jest takich jak ja i większość na tym forum ?
Podam prosty przykład - na Nawigacyjne Samochodowe Mistrzostwa Polski średnio stawia się po 10 załóg. Podkreślę - Mistrzostwa Polski a nie okręgówka. Dlaczego ?
Raz - koszty (imprezy są zawsze 2 dniowe ale to tylko taka dygresja i nie o tym mowa)
Dwa - stały się sportem dla wybrańców, dla nawigacyjnej elity. Przepaść między nawigacją okręgową a MP wierz mi że jest dużo większa jak między KJS a PZM.
Podobnie sprawa ma się z PPAiK - zerknij na listy zgłoszń. Na większość rund stawia się ok 30 aut a wyjątkiem jest Magnolia i chyba Brodnica (choć ta ostatnia nie wiem dla czego).
Krótko mówiąc podział imprez na te ostre i mniej ostre nie koniecznie przyniesie zamierzony efet. Jak pisałem wcześniej nie będzie chętnych do robienia iluś imprez w roku.
I tu wreszcie wniosek ... uffff Róbmy te nasze KJS na dotychczasowym nazwijmy to średnim poziomie bo my się pobawimy a "zielony" sie nie zabije. Nie zapominajmy, że organizator odpowiada również za zawodników i nikt przy zdrowych zmysłach nie ustawi próby typu "do odcięcia na piątce".
Zresztą - co widać po moich imprezach - dla mnie kjs to zabawa w umiejętność posługiwania się samochodem a nie gaz do dechy.
Jak ktoś chce naprawdę ostro to jest PZMot i rodzynki w stylu Magnolia która mi się bardzo podobała i chcę jeszcze ale sam takiego rajdu nigdy nie zrobię.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
Witam, dobrze ze sie temat licencji rozkrecil i chetnie zabiore glos:
Po pierwsze zgadzam sie ze wszystkimi argumentami KROTONA. Zdecydowanie posiadanie licencji nie dodaje koni pod maska ani nie zabiera sekund na odcinku. Kazdy jest zdany na siebie i swoje 4 kolka, nie mniej nie wiecej.
Poza tym rozdzielcie temat mocnych aut i licencji bo mamy w poznaniu kierowcow ktorzy dysponuja super mocnymi autami jak kol. Zagorski ale jada z innymi w klasie V. Mamy tez swietnych kierowcow z licencja jak Kroton ale zasowaja oni slabszymi autami w swojej klasie. Po prostu chce stwierdzic ze na wynik wplywa wszystko: auto (ale nie tylko moc ale wysztskie inne parametry), doswiadczenie, opony i wiele wiele innych. Sama licencja nic nie oznacza poza tym ze ktos kiedys cos pojezdzil. Tak, specjalnie napisalem kiedys bo jak sie aktywnie zasowa w PPZM albo czyms innym to na pewno nie ma sie czasu na KJS wiec nikt tak super wjezdzony w auto itd nie przyjdzie zabierac nam pucharow.
Przede wszystkim nie bojmy sie rywalizowac z licencjonowanymi bo to tacy sami kierowcy jak inni, ja nie chce rzucac nikomu rekawicy ale uwazam ze jestem w stanie starym audikiem wygrac z wiekszoscia licencjonowanych (jesli tylko charakterystyka trasy bedzie podemnie)
Moim zdaniem to by byla wielka strata gdyby nie bylo GOSCI w generalce i KJS (bo sadze ze malo by bawilo np KROTONA sciganie sie z kol. Wituckim i ewentualne wirtualne porownanie sie gdzie by sie bylo w generalce!! - nie chodzi mu tu o pucharki ale o rywalizacje!!). KJS'y cofalyby sie w rozwoju i zamiast isc w kierunku prawdziwych rajdow wracaly by blizej przyslowiowego trzepaka!! Jesli nawet GOSCIE sa uwazani za tych niedoscignionych to dobrze.... kazdy wie ile jeszcze moze sie na SZ osiagnac i ma sie do kogo porownac - tutaj do DEZ - owszem w KJS jest sporo mozliwosci zeby kogos podpatrzyc czy to na SZ czy na tablicy wynikow. Moim zdaniem to jest maksymalnie wazne zeby widziec ile jeszcze mozna zrobic (wycisnac)... chyba ze sie chce po prostu jezdzic i dostawac puchary za nic (mowie o generalce) Mysle ze Jacek Witucki albo Kroton maja wszelkie prawa ze wszystkimi sie bawic i rywalizowac Wszyscy powinni raczej byc wdzieczni ze ciagle im sie chce jezdzic wokol pacholkow bo chyba malo kto sobie zdaje sprawe ile oni ucza tych najmniej doswiadczonych. Tylko taka motywacja zmusi potencjalnego zawodnika zeby dac z siebie jeszcze wiecej, zeby obejrzec na trasie kazdy kamien i kazde miejsce do potencjalnego ciecia, zeby jeszcze bardziej poglowkowac nad torem jazdy i zeby jeszcze bardziej sprobowac przegiac bo tylko wtedy za ktoryms razem sie uda pojechac naprawde szybko i wtedy dobiero mozna byc z siebie naprawde zadowolonym ... a o to chyba w tym sporcie chodzi, zeby byc coraz lepszym!!
To ja wtrace tylko jedno. Jesli klatka w kjsie stanie sie wymogiem - to co zrobia wszyscy poczatkujacy ktorych nie stac na drugie auto do sportu, lub ci ktorzy maja sportowe auta, ale nie chca ich niszczyc dodatkowymi bajerami typu klatka?
Dołączył: 27 Lis 2005 Posty: 563 Skąd: prawie Poznań
Wysłany: Czw 04 Sty, 2007
wampir napisał/a:
...lub ci ktorzy maja sportowe auta, ale nie chca ich niszczyc dodatkowymi bajerami typu klatka?
Rozumiem, że chodziło Ci zapewne o klasyczne Porsche w kolorze alpine white, ale zabrzmiało dziwne, bo sportowe auta chyba właśnie do tego służą - klatka i inne bajery powinne być mile widziane w aucie sportowym
Ale to przecież niemożliwe, by klatka satła się wymogiem w KJS... Przynajmniej na razie.
Chociazby o moje Ale generalnie, ktos kto smiga starszym autem i chce zachowac jego oryginalnosc nie bedzie mogl w takim przypadku pojezdzic po kjsach. Tak jak i inni ktorzy maja zwykle auta i nie chca ich przerabiac na rasowe rajdowki. Coprawda jest ich malo, ale o tym tez mozna pomyslec jak juz sie rozwaza za i przeciw.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum