Wysłany: Wto 21 Mar, 2006 Jak na uczestnictwo w rajdach amatorskich zapatruje się PZU?
Witam, miałbym ochotę zacząć się ścigać i stąd moje pytanie. Czy ktoś miał może doświadczenia z likwidacją szkód z AC w przypadku uszkodzeń, które miały miejsce na rajdzie. Czy jest możliwe odszkodowanie w tym przypadku czy raczej nie ma o czym mówić?
Aha, proszę się nie śmiać, poważnie pytam.
Odpowiedź brżmi NIE! Najlepiej zrezygnować z AC. Uszkodzenia wcale tak często się nie zdarzają więc nie jest to jakiś dramat. A nawet jeśli sie zdarzy to najlepiej się nie przyznawać do tego że się w rajdzie uczestniczyło. Dobrze jest wtedy znaleźć jakieś odpowiednie drzewo poza terenem zawodów i zgłosić szkodę tam. :D:D
A co do OC to sprawa wygląda tak, że jeśli startuje się w rajdach to jest 500% dopłaty
Otóż tu się nie mogę zgodzić. W formularzu to wygląda tak:
"czy samochód bierze udział w wyścigach?" ... i zaznaczasz odpowiednią kratkę.
Kto z tu zgromadzonych bierze udział w wyścigach niech podniesie rękę i naciśnie przycisk! Tym razem ludzka głupota (rajd=wyścig) jest po naszej stronie.
Kto z tu zgromadzonych bierze udział w wyścigach niech podniesie rękę i naciśnie przycisk! Tym razem ludzka głupota (rajd=wyścig) jest po naszej stronie.
Racja ale tylko półowiczna... Jak podpisujesz ubezpieczenie to powinneś dosać książeczkę z warunkami ubezpieczenia... żadko kto ją czyta-co jest częściowym błędem - tylko częściowym bo 70% to bzdury, a 30% przepisy które warto wiedzieć
W tych 30% można znaleść że ubezpieczenie na imprezach rajdowych (wypisane są chyba wszystkie jakie znam w tym KJS) nie obowiązuje.
Więc jak stanie sie coś na próbie to pech gigant....
Zawsze jest rozwiazanie można samochód odcholować i szukać innych drzew (idąć za przykładem Altena )
_________________ www.unolot.pl
_______________________________________
Panowie, to jakaś MASAKRA jest...
Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 685 Skąd: kościan/poznań
Wysłany: Wto 21 Mar, 2006
prawdopodobienstwo ze stanie sie cos na samej probie jest nikle(pisze o ubezpieczeniu i odszkodowaniu w ramach OC)
a jesli sie to zdarzy to wine raczej ponosza sedziowie lub organizatorzy (a o ile mi wiadomo organizatorzy tez sa ubezpieczeni)
Racja ale tylko półowiczna... Jak podpisujesz ubezpieczenie to powinneś dosać książeczkę z warunkami ubezpieczenia... żadko kto ją czyta-co jest częściowym błędem - tylko częściowym bo 70% to bzdury, a 30% przepisy które warto wiedzieć
W tych 30% można znaleść że ubezpieczenie na imprezach rajdowych (wypisane są chyba wszystkie jakie znam w tym KJS) nie obowiązuje.
Więc jak stanie sie coś na próbie to pech gigant....
Zawsze jest rozwiazanie można samochód odcholować i szukać innych drzew (idąć za przykładem Altena )
Racja racja, ale zwiekszonej stawki nie płacić, bo nie uczestniczysz w wyścigach, tylko rajdach (w myśl przepisów nawet nie) - o to mi chodziło. Jak najbardziej ubezpieczalnia nie wypłaca żadnego ubezpieczenia jeśli coś się stanie na próbie.
A jeśli w coś przyfasolisz na próbie, to o ile mi wiadomo organizatorzy są ubezpieczeni od NW więc jak połamiesz sobie zderzak to nikt Ci tego nie zwróci. Dlatego:
- rajdówką nie jeździsz na codzień
- masz zapasowy komplet zderzaków, reflektorów, niekiedy nawet szyb (oczywiście nie przy sobie )
- nie przejmujesz się lakierem,
- nie przejmujesz się wgnieceniami maski*
- generalnie przejmujesz się jak przestanie jechać
a jesli sie to zdarzy to wine raczej ponosza sedziowie lub organizatorzy (a o ile mi wiadomo organizatorzy tez sa ubezpieczeni)
zgłaszając się na zawody każdorazowo podpisujesz papier że zrzekasz się prawa do roszczenia z tytułu wszelkich uszkodzeń itd...Winę zawsze ponosi kierujący bo to on ostatecznie doprowadził do zdarzenia, to jest standard i żaden organizator nie będzie płacił za pocharatane auta uczestników...
jak to Padera mówi: "czytać regulaminy" i to co się podpisuje
_________________ "With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high."
Nikt z nas (przynajmniej nie znam takiego) nie płaci OC nie mówiąc już o AC tzw rajdowego bo koszt jest kosmiczny.
Jedyna rada to przemieszczenie auta z dala od miejsca nieszczęścia i zaśpiewanie ubezpieczycielowi nie małej song-ściemki.
Z drugiej strony na 8 lat jak się w to bawię i kilkadziesiąt imprez widziałem jednego dacha, może z dwa wygięte wahacze i w sobotę kwadratową felgę (ale tu uważam że winę ponosi organizator bo faktycznie można było ten niewielki w sumie bajzel uprzątnąć) więc statystycznie nie jest źle ale jak wiadomo licho nie śpi.
Zasada jest prosta - albo lecisz na 101% i znasz ryzyko albo odpuszczasz.
Ja miejscami odpuszczam i nie wstydzę się do tego przyznać. Na jednej imprezie się sezon nie kończy a mój portfel ledwie wytrzymuje wpisowe i etyline.
_________________ ... "coś być musi do cholery za zakrętem" ...
DeZ, taki zestaw wypadków to ja widziałem na jednej Brodnicy: dach, płyta wbita w miske olejową i pare innych drobiazgów. Fakt że Brodnica to jest troszke hardcore i tam cywilem nie ma sie po co pokazywać. Za starych dobrych czasów było coś takiego jak ubezpieczenie od "ryzyka rajdowego" popytam sie fachowców od ubezpieczeń i napisze jak to wygląda naprawde.
_________________ Kiedy spierasz sie z głupcem upewnij się że on nie robi tego samego
bizer [Usunięty]
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006
nawet na minimaxie w zesłzym roku goś strzelił daszka malcem tak dla publiki
jest tu mowa o ubezpieczeniach rajdowych . wiec jeżeli chcesz ubezpieczyć samochó d na to rajdowe wysokie strasznie OC to sanmochópd musi chyba miec gdzieś wbite w papiery ze jest to samochód sportowy i powinien posiadac ksiazeczke samochodu sportowego.
a na rajdzie ci nikt za nic jkasy nie odda bo tak jak toś wczesniej pisał podpisując zgłoszenie podpisujesz również ze to wszystko sie dzieje na twoją odpowiedzialnośc.
np na minixaxie na lotnisku w toruniu to by sie organizator nie wypłacił za zderzaki i płyty pod silnikiem bo tam wszystko latało
Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 685 Skąd: kościan/poznań
Wysłany: Sro 22 Mar, 2006
chodzilo mi tylko o to ze organizator ponosi wine za to ze dwa auta moga znalezc sie na samej probie sprawnosciowej -do tego chyba nie powinno dojsc
jesli jakies zdarzenie ma miejsce na dojazdowkach to przeciez jest to normalny ruch uliczny wiec ubezpieczyciel raczje nie ma prawa odmowic wyplaty odszkodowania z tytulu OC
ja wogule nie biore pod uwage uszkodzen i odszkodowan z tytulu AC i z wlasnej winy - jak ktos cos spieprzy to moze miec pretensje tylko do siebie
Tyle sie dowiedziałem o AC na rajdy
"Ilon (19:53)
w kwestji ac na rajdy nie jest tak chop siup.W tej chwili trzeba miec zgode centrali na takie ubezpieczenie,a zgody agentom raczej nie daja.Najlepiej pojechac do Pzu na Cyryla tam jest oddzial okregowy i probowac u zrodla osobiscie moze sie zgodzą.W samopomocy sie pytalam powiedzieli,ze trzeba tak powiedziec klientowi i przypierdolic taka stawke zeby mu sie odechciało robic ubezpieczenie. Pojebane firmy,mimo usilnych checi dupa."
_________________ Kiedy spierasz sie z głupcem upewnij się że on nie robi tego samego
AdamB [Usunięty]
Wysłany: Nie 02 Kwi, 2006
Jeśli chodzi o składkę ubezpieczeniowa OC to w chwili gdy deklarujesz sie do wykorzystywania samochodu osobowego w sporcie, to składka normalna jest mnożona 3 do 4 razy. W Allianz zawuażyłem, że mnożnik ten wynosi 4 razy. Dotychzcas KJS nie były uważane za dyscyplinę sportową ale PZU sie wycwaniło i teraz dodali rzekomo zapis, że dotyczy również KJS. Oczywiście jeśli chodzi o OC to jest to malo istotne bo i tak nawet w trakcie wypadku kasy nie dostaniesz. Gorzej robi sie jesli chodzi o Auto-Casco...
Jeśli chodzi o składkę ubezpieczeniowa OC to w chwili gdy deklarujesz sie do wykorzystywania samochodu osobowego w sporcie, to składka normalna jest mnożona 3 do 4 razy. W Allianz zawuażyłem, że mnożnik ten wynosi 4 razy. Dotychzcas KJS nie były uważane za dyscyplinę sportową ale PZU sie wycwaniło i teraz dodali rzekomo zapis, że dotyczy również KJS. Oczywiście jeśli chodzi o OC to jest to malo istotne bo i tak nawet w trakcie wypadku kasy nie dostaniesz. Gorzej robi sie jesli chodzi o Auto-Casco...
Nie rozumiem tego gdzie oni to zapisali. W kwestionariuszu jest jedno pytanie tego dotyczące: "czy pojazd bierze udział w wyścigach samochodowych" i poza tym nie ma nic!
A poza tym jak oni sobie to wyobrażają? Będą stawiać agenta na BK, który będzie sprawdzał czy auto ma odpowiednią stawkę ubezpieczenia? A sie nie ma to co? Czy może wymuszą na PZM wprowadzenie zapisu do regulaminu KJS o obowiązkowym zapłaceniu tej stawki?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum