Dołączył: 09 Lip 2007 Posty: 2410 Skąd: gniezno / poznan
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010
zaden z terminow nie koliduje z poznanskimi, mozna by sie nawet pokusic o czestsze wyjazdy, tylko pytanie czy warto - wiadomo - zawsze to nowe trasy, nowi konkurenci, nowe doswiadczenia, ale moze ktos porowna te imprezy?
no i te 360 km w jedna strone, hmmm - jak dlugo tam sie jedzie i ktoredy najlepiej? zwlaszcza jak przedostac sie przez łódź...
Ja tez jestem chetny ale z ta duza laweta to pewnie nie da rady tyle razy o tym sie mowilo i jakos nigdy do skutku nie doszło. łodz idzie ominac i nie trzeba stac w korkach .
Auto: Fiat Seicento
Dołączył: 09 Cze 2009 Posty: 481
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010
No mój Sej za nisko siedzi abym jechał nim na dalsze trasy. Max co rozmyślam, to jeszcze by do Leszna ew. podskoczyć, ale póki co - jak nie wymienię zawieszenia lub nie kupię lawety, to mogę jeździć jako kibic albo pilot
zaden z terminow nie koliduje z poznanskimi, mozna by sie nawet pokusic o czestsze wyjazdy, tylko pytanie czy warto - wiadomo - zawsze to nowe trasy, nowi konkurenci, nowe doswiadczenia, ale moze ktos porowna te imprezy?
no i te 360 km w jedna strone, hmmm - jak dlugo tam sie jedzie i ktoredy najlepiej? zwlaszcza jak przedostac sie przez łódź...
nie jechałem w żadnym SOeSie w Kielcach, ale 2 razy jeździłem tam na torze;
porównać można krótko: w Kielcach niesamowity jest odcinek leśny toru, bo jest wąsko (bandy metr od końców asfaltu) plus jest duża różnica wysokości pomiędzy początkiem a końcem - jak na drogach górskich
dojazd z Poznania: wg mnie najlepiej autostradą aż do Strykowa, później do Łodzi (przejazd jest dobry, cały czas 2-3 pasy, brak remontów od około roku), później do Piotrkowa i stamtąd na Kielce (tor jest przed Kielcami, więc przejazdu przez miasto nie trzeba znać); orientacyjny czas: do Strykowa + godzina do Piotrkowa + półtorej do toru
dojazd z Poznania: wg mnie najlepiej autostradą aż do Strykowa, później do Łodzi (przejazd jest dobry, cały czas 2-3 pasy, brak remontów od około roku), później do Piotrkowa i stamtąd na Kielce (tor jest przed Kielcami, więc przejazdu przez miasto nie trzeba znać); orientacyjny czas: do Strykowa + godzina do Piotrkowa + półtorej do toru
Można jeszcze zjechać z A2 na Uniejów, później przez Łask do Piotrkowa, ale to już każdy sam sobie decyduje jak chce jechać.
_________________ Podziwiam ludzi którym się chce czytać regulaminy.
zaden z terminow nie koliduje z poznanskimi, mozna by sie nawet pokusic o czestsze wyjazdy, tylko pytanie czy warto - wiadomo - zawsze to nowe trasy, nowi konkurenci, nowe doswiadczenia, ale moze ktos porowna te imprezy?
no i te 360 km w jedna strone, hmmm - jak dlugo tam sie jedzie i ktoredy najlepiej? zwlaszcza jak przedostac sie przez łódź...
zdecydowanie polecam! w kuluarach kieleckie imprezy są uznawane za najlepsze amatorskie sprinty, zawodnicy rsmp, gsmp, wsmp, czołówka z imprez 4turbo...
w każdej klasie mega walka. załapać się ośką do pierszej 20tki to bdb wynik.
ostatnie 3 sezony jeżdżę z Wami, w Kielcach uczyłem się jeździć
tor zupełnie inny, śliski asfalt, odcinek leśny ze sporymi różnicami wysokości, szybkie i cholernie techniczne odcinki, warto bo jest tam mega szkoła jazdy.
no i zawsze ktoś próbuje zabrać scyzzorom zwycięztwo...
jeśli macie jakieś pytania śmiało pytajcie.
dojazd jest szybki i prosty. A2 do Strykowa, później drogą nr 14 kilka km do Łodzi. Przez Łódź jedziemy wschodnią stroną (najkrótsza droga przez to miasto) i wylatujemy na Katowice. W Piotrkowie Tryb. odbijamy na drogę 74 (przez piękne lasy, nowy asfalt, szeroko, szybko... i prosto do Kielc. Możliwy jest przejazd w 3h, w grupie będzie dłużej ale zabawniej.
Dość dużym minusem jest ilość przejazdów... 700km w dwie strony i 3 minuty jazdy to trochę dużo
oj 3 min to nigdy nie ma w cyklu SOS są 2 próby jechane 3 razy, wynik który widzisz jest bez 1 najgorszego. czas jazdy zwycięzcy to zwykle min ponad 6 min, co i tak daje mniej niż w Poznaniu niestety..
na czas Barbórki nie patrz to była krótsza impreza poza cyklem
Swoją właśnie pokonałem 500 km z Rzeszowa przez Kielce, trasa jest ok, nawet z 10 cm prześwitem i w śnieżycy da się przejechać bez stresu Nocleg przed startem to raczej konieczność.
Auto: w marzeniach
Dołączyła: 12 Lut 2006 Posty: 1338 Skąd: prawie Poznań
Wysłany: Nie 03 Sty, 2010
tak dla informacji w maju i w sierpniu będzie runda AB CUP & BMW-Challenge w Bednarach. Ale mimo to, myślę że czas letni to najlepszy pomysł na taki wyjazd na tor do Kielc.
Najlepiej maj, czerwiec, lipiec wtedy gdy ciepło i u nas nic się nie dzieje.
Wstępnie się dopisuje do chętnych.
Też tak myślę:) I jest szansa, że też się wybiorę
api napisał/a:
Nocleg przed startem to raczej konieczność.
Może lepiej po starcie Jakis kolejny wieczor integrujący, może z grillowaniem
Więc najlepiej to właśnie czerwiec lipiec, bo wtedy też łatwiej wyjechać wcześnie rano
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum