ten KTOS (bo inaczej nie mozna go nazwac) z BMW stał na poboczu z problemem technicznym, pózniej włączył awaryjki a na koniec ruszył i zaczął sie scigac z Danielem ktory akurat nadjechał i był duzo szybszym od niego( na dodatek nie przepuscił szybszego : pkt regulaminu) i gdy nie opanował auta wpadł na trawe obróciło go i uderzył w Honde. Oczywiscie cała wina była po jego stronie i sedziego ktory po defekcie poscił go z pobocza w nieodpowiednim momecie i pozwolił mu dokonczyc probe .
ale niestety koles zachował sie jak smarkacz i po fakcie wypiął sie dupa na całe zdarzenie
niedosyc ze wypaczył wyniki kolegi bo był 3ci w klasie 1600 do tego momentu to jeszcze narobił bardzo dużo szkód
_________________ Opony sportowe - nacinanie i sprzedaż
racingeventsacademy.pl
prezentmarzen.pl
Dołączył: 13 Lis 2007 Posty: 330 Skąd: Okolice Poznania
Wysłany: Wto 12 Kwi, 2011
roboM napisał/a:
ale niestety koles zachował sie jak smarkacz i po fakcie wypiął sie dupa na całe zdarzenie
Jakiś czas temu była podobna sytuacja z pewnym seicento i mitsu evo. Jednak tam panowie po czasie zdaje się dogadali.
_________________ "...Z dużymi rozmiarami kół jest jak z condomami w rozmiarze XL- Krótka chwila dobrej autoprezentacji nie jest warta późniejszych kłopotów."-Krzysztof Hołowczyc
www.pansamochodzik.prv.pl
M.in. dlatego proponuję przemyśleć limit ilości aut na trasie treningu- jest ciasno, margines błędu jest nikły. Poza tym oglądałem film z imprezy i musze przeprosić kolegę z czerwonego sc, za to ze musiał nr144 odprowadzać przez klomby
Oczywiscie cała wina była po jego stronie i sedziego ktory po defekcie poscił go z pobocza w nieodpowiednim momecie i pozwolił mu dokonczyc probe .
ale niestety koles zachował sie jak smarkacz i po fakcie wypiął sie dupa na całe zdarzenie
niedosyc ze wypaczył wyniki kolegi bo był 3ci w klasie 1600 do tego momentu to jeszcze narobił bardzo dużo szkód
Szkoda mi kolegów z civica którym amator w 316 zepsuł szanse na dobry wynik. Szkoda że nie wszyscy grają fair play. Jeśli do tego wypiął się na konsekwencje po całym zdarzeniu to świadczy to o nim bardzo źle, tym bardziej że jego wina jest bezdyskusyjna! Pozdrawiam kolegów z civica którzy walczyli jak lwy żeby dop[uścili ich do ostatniej pętli a delikwentowi z czerwonego 316 Touring radze zeby sie ogarnal albo niech szaleje pod Tesco.
Oczywiscie cała wina była po jego stronie i sedziego ktory po defekcie poscił go z pobocza w nieodpowiednim momecie i pozwolił mu dokonczyc probe .
ale niestety koles zachował sie jak smarkacz i po fakcie wypiął sie dupa na całe zdarzenie
niedosyc ze wypaczył wyniki kolegi bo był 3ci w klasie 1600 do tego momentu to jeszcze narobił bardzo dużo szkód
Szkoda mi kolegów z civica którym amator w 316 zepsuł szanse na dobry wynik. Szkoda że nie wszyscy grają fair play. Jeśli do tego wypiął się na konsekwencje po całym zdarzeniu to świadczy to o nim bardzo źle, tym bardziej że jego wina jest bezdyskusyjna! Pozdrawiam kolegów z civica którzy walczyli jak lwy żeby dop[uścili ich do ostatniej pętli a delikwentowi z czerwonego 316 Touring radze zeby sie ogarnal albo niech szaleje pod Tesco.
Pozdrawiam zwycięzców IV i całą resztę
Kolego z tego co wiem to prawie wszyscy na SOS są amatorami... (poza profesorami i licencjonowanymi driverami ). SOS są imprezą dla amatorów i nie widzę powodu żeby amator w niej nie jechał, denerwuje mnie sposób takiej wypowiedzi...
Stało się i wierzę, że koledzy z BMW skumali swój błąd i będą bacznie spoglądać w lusterka... Chłopaki z civica mogli się przez chwilę poczuć jak na wyścigach - bezcenne Cóż takie rzeczy się zdarzają... rajdy to rajdy...
Pozdro i nie ma co się napinać tylko takie akcje wyjaśniać pomiędzy zainteresowanymi!
W.
P.S. Fajny filmik LEHu
_________________ www.unolot.pl
_______________________________________
Panowie, to jakaś MASAKRA jest...
Oczywiscie cała wina była po jego stronie i sedziego ktory po defekcie poscił go z pobocza w nieodpowiednim momecie i pozwolił mu dokonczyc probe .
ale niestety koles zachował sie jak smarkacz i po fakcie wypiął sie dupa na całe zdarzenie
niedosyc ze wypaczył wyniki kolegi bo był 3ci w klasie 1600 do tego momentu to jeszcze narobił bardzo dużo szkód
Szkoda mi kolegów z civica którym amator w 316 zepsuł szanse na dobry wynik. Szkoda że nie wszyscy grają fair play. Jeśli do tego wypiął się na konsekwencje po całym zdarzeniu to świadczy to o nim bardzo źle, tym bardziej że jego wina jest bezdyskusyjna! Pozdrawiam kolegów z civica którzy walczyli jak lwy żeby dop[uścili ich do ostatniej pętli a delikwentowi z czerwonego 316 Touring radze zeby sie ogarnal albo niech szaleje pod Tesco.
Pozdrawiam zwycięzców IV i całą resztę
Kolego z tego co wiem to prawie wszyscy na SOS są amatorami... (poza profesorami i licencjonowanymi driverami ). SOS są imprezą dla amatorów i nie widzę powodu żeby amator w niej nie jechał, denerwuje mnie sposób takiej wypowiedzi...
Stało się i wierzę, że koledzy z BMW skumali swój błąd i będą bacznie spoglądać w lusterka... Chłopaki z civica mogli się przez chwilę poczuć jak na wyścigach - bezcenne Cóż takie rzeczy się zdarzają... rajdy to rajdy...
Pozdro i nie ma co się napinać tylko takie akcje wyjaśniać pomiędzy zainteresowanymi!
W.
P.S. Fajny filmik LEHu
Może i Cię denerwuje ale to Twoja interpretacja, ja mam prawo do swojej. Twój post natomiast pokazuje że wiedzę nt. tego zdarzenia czerpiesz z forum bo z rzeczywistością jesteś na bakier-widocznie Cię tam nie było. Ja akurat byłem, widziałem i słyszałem rozmowę pomiędzy zainteresowanymi i tym bardziej dziwi fakt, że kolega z Bmw wypiął się tyłkiem na swoją oczywistą winę. Słowa amator użyłem w kontekście jazdy fair play, regulaminu i patrzenia w lusterka. Tyle w temacie
Auto: Fiat Seicento
Dołączył: 09 Cze 2009 Posty: 481
Wysłany: Nie 17 Kwi, 2011
Z jednej strony kierowca BMW nie patrzył w lusterka, z drugiej strony kierowca Hondy się pchał i wyprzedzał, kiedy tamten leciał w poślizgu. Mógł poczekać, by pojechał jeszcze raz pętlę, także bezsensu. Nie wiem kto był bardziej winny.
Z jednej strony kierowca BMW nie patrzył w lusterka, z drugiej strony kierowca Hondy się pchał i wyprzedzał, kiedy tamten leciał w poślizgu. Mógł poczekać, by pojechał jeszcze raz pętlę, także bezsensu. Nie wiem kto był bardziej winny.
Bmw wyjeżdżało z trawy po wylocie z toru i próbowało "nawiązać walkę" z civiciem który startował za nim i szedł ostrym tempem. Moim zdaniem w takiej sytuacji puszczasz szybszego zamiast na siłę rywalizować. W końcu to ma być przyjemność a nie destruction derby
Auto: Fiat Seicento
Dołączył: 09 Cze 2009 Posty: 481
Wysłany: Pon 18 Kwi, 2011
Ja nie mówię, że nie miał go przepuścić i nie bronię za to, że nie patrzy w lusterka. Nie zmienia to faktu, że wyprzedzanie kiedy ktoś się ratuje mądre nie jest zwłaszcza, jak mógł poczekać i pojechać jeszcze raz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum